Kategoria: przebudzenie

  • Śmierć własnego „ja”

    Życie chrześcijańskie nie zaczyna się od działania, lecz od umierania — ponieważ Bóg nie zacznie w wielki sposób używać człowieka, dopóki wcześniej ten nie umrze dla siebie. Krzyż więc nie jest doktryną do podziwiania, ale rzeczywistością do przeżycia. Życia „ja” nie da się zreformować; ono musi zostać ukrzyżowane. Często prosimy Boga o więcej mocy, więcej namaszczenia,

    „Czytaj dalej …”

  • Twórca Armii Zbawienia

    Piętnastoletni William Booth (1829–1912) zaczął poszukiwać nowego sensu w swoim życiu. Te poszukiwania często prowadziły go do kaplicy wesleyowskiej przy Broad Street, gdzie pewnego późnego wieczoru usłyszał kazanie pastora o imieniu Isaac Marsden. Jego ostrzeżenie: „Co minutę umiera jakaś dusza!” – długo nie dawało Williamowi spokoju. Marsden grzmiał na osłupiałych słuchaczy, a te słowa głęboko zapadły w serce

    „Czytaj dalej …”

  • Do Beninu

    Benin jest jednym z najbardziej niebezpiecznych muzułmańskich krajów w Afryce. Wraz z moim przyjacielem Perem Hyldgaardem i jego żoną wybieram się do Beninu w listopadzie 2025. Per jeździ tam już od wielu lat i dzięki jego zwiastowaniu niezwykle cuda dzieją się pośród setek tysięcy mieszkańców tego kraju. Mówię wam, że lepiej nie wybierać się gdziekolwiek

    „Czytaj dalej …”

  • Przeszłość i przyszłość

    „Nasza stara historia kończy się krzyżem; nasza nowa historia zaczyna się ze zmartwychwstaniem.” Watchman Nee Jeśli ktokolwiek z was czytających pragnie mieć niesamowitą i nową przyszłość w mocy zmartwychwstania (a jeszcze jej nie przyjął) powinien najpierw rozwiązać problem starej – grzesznej natury. Pismo Święte uczy, by odebrać wiarą przebaczenie grzechów (dar z rąk Jezusa), które

    „Czytaj dalej …”

  • Ch. Finney

    W swoich własnych słowach, zaczerpniętych z autobiografii, Charles Finney opisał moment, w którym Duch Święty zstąpił na niego w 1821 roku: „Kiedy się odwróciłem i miałem właśnie usiąść przy kominku, otrzymałem potężny chrzest w Duchu Świętym. Bez żadnego oczekiwania, bez choćby jednej myśli, że coś takiego mogłoby mnie spotkać, bez żadnego wspomnienia, bym kiedykolwiek słyszał

    „Czytaj dalej …”