Kategoria: przebudzenie
-
Polska rok 1935/36
W Polsce Lester Sumrall i Howard Carter dostrzegli większe pragnienie dobrej nowiny o Jezusie Chrystusie niż w jakimkolwiek innym kraju, który odwiedzili. Polski rząd nieprzychylnie patrzył na Kościół składający się z ludzi nowo narodzonych, mówiących językami, dlatego nie pozwolono im organizować dużych zgromadzeń. Jednak na każde spotkanie w małym kościele ludzie przybywali z odległych stron, by ich usłyszeć. Podczas
-
Argentyna rok 1954
W 1954 roku amerykański ewangelista Tommy Hicks udał się do Argentyny z palącym przekonaniem, że Bóg pragnie wstrząsnąć tym narodem przez uzdrowienie i zbawienie. Czuł się szczególnie prowadzony, aby poprosić o możliwość zorganizowania spotkań ewangelizacyjnych na stadionie narodowym. Nie mając żadnych oficjalnych kontaktów ani wpływów, Hicks odważnie postanowił spotkać się z prezydentem Juanem Perónem, wówczas najpotężniejszym człowiekiem w kraju. Ochrona
-
Manhattan rok 1857
Jeremiah Lanphier był cichym, uprzejmym biznesmenem – nie kaznodzieją ani osobą publiczną – który podjął pracę jako świecki misjonarz w Kościele Reformowanym Holenderskim w Dolnym Manhattanie. Zasmucony duchową obojętnością wokół siebie i poruszony modlitwą, zaczął zapraszać ludzi na południowe spotkania modlitewne przy ulicy Fulton, zaledwie kilka kroków od Wall Street. W środę, 23 września 1857
-

Bitwa o tożsamość
To będzie dłuższy tekst, ale są momenty, kiedy człowiek czuje, że musi coś powiedzieć. Nie dlatego, że to coś zmieni, ale dlatego, że milczenie byłoby współudziałem. Idźmy śladami pastora Dietricha Bonhoeffera. To nie dzieje się z dnia na dzień. To nie wojna. To nie katastrofa naturalna. To coś gorszego – proces rozkładu, który zaczyna się
-
Wiaterek
Ola, ja i innych 6 osób z kościoła Arka zakończyliśmy prawie 3 letni Rhema Bible College. Skierowano do nas – studentów (absolwentów) słowo, by nigdy się nie poddawać i nie rezygnować. Kaznodzieja mówił również o pewnym naukowym eksperymencie. Naukowcy chceli wychodować super roślinę. Stworzyli jej idealne (taki im się wydawało) warunki. Z punktu widzenia fachowca
