Ola, ja i innych 6 osób z kościoła Arka zakończyliśmy prawie 3 letni Rhema Bible College. Skierowano do nas – studentów (absolwentów) słowo, by nigdy się nie poddawać i nie rezygnować.
Kaznodzieja mówił również o pewnym naukowym eksperymencie. Naukowcy chceli wychodować super roślinę. Stworzyli jej idealne (taki im się wydawało) warunki. Z punktu widzenia fachowca było wszystko: doskonałe podłoże, właściwe światło itp. Wszystko odbywało się w sterylnych warunkach. Roślina w ekspresowym tempie rosła i stała się gigantyczna. Ale nagle zaczęła umierać. Nikt nie wiedział, co się zadziało. Długo deliberowano i odkryto, że zabrakło jednego czynnika – wiatru. Rośliny stają się silne, stabilne i ukorzenione poprzez napierające huragany i wiatry. Tego czynnika zabrakło we wspomnianym eksperymencie. Kiedy wieje nam w oczy nie musi to oznaczać zaraz, że coś się nie uda, że coś nam nie wyjdzie. Przez wiarę i cierpliwość dziedziczymy obietnice (Hebr.6,12). Ewangelia wg świętego Mariana (taki dowcip) mówi: „Im wolniej tym szybciej.” Kiedy przechodzimy w naszym życiu wszelkie trudności możemy je wykorzystać dla naszego dobra. Waśnie wtedy – paradoksalnie – możemy więcej się nauczyć. Możemy również sprawdzić gdzie jesteśmy i kim jesteśmy.
Przeczytajmy w tym momencie obszerny fragment z Pisma Świętego bardzo ważny w temacie, który poruszamy. „Strzeżcie się, abyście nie zlekceważyli Tego, który do was przemawia. Jeśli tamci nie uszli bezkarnie, gdy odtrącili tego, który ich pouczał na ziemi, tym bardziej my nie ujdziemy, odrzucając przemawiającego z nieba. Ten, którego głos wtedy wstrząsnął ziemią, a teraz tak zapowiada: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem. Słowa: jeszcze raz dotyczą usunięcia tego, co nietrwałe, ponieważ jest stworzone, aby przetrwało to, co jest niewzruszone. Dlatego, jako ci, którzy otrzymują niewzruszone królestwo, zachowajmy wdzięczność i z nią pełnijmy służbę w sposób miły Bogu: z szacunkiem i w poczuciu odpowiedzialności wobec Niego. Nasz Bóg bowiem jest ogniem, który może strawić wszystko” (Hebr.12,25-29). W życiu każdego z nas ma przetrwać jedynie to, co jest niewzruszone. Niestety budujemy czasem na fundamencie (Chrystus) swoje własne nietrwałe królestwa i to z drewna, słomy i siana (1Kor.3,12). Trochę wiaterku nie zaszkodzi opadnie kusz i będziemy jeszcze mocniejsi.
Jeśli wróg nam coś zaserwuje również możemy liczyć na dobry koniec. Bóg obiecuje: „„Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą; a gdy przez rzeki – nie zaleją cię. Gdy pójdziesz przez ogień – nie spłoniesz,
a płomień cię nie spali” (Iz.43,2).

Dodaj komentarz