Przeszłość i przyszłość

„Nasza stara historia kończy się krzyżem; nasza nowa historia zaczyna się ze zmartwychwstaniem.” Watchman Nee

Jeśli ktokolwiek z was czytających pragnie mieć niesamowitą i nową przyszłość w mocy zmartwychwstania (a jeszcze jej nie przyjął) powinien najpierw rozwiązać problem starej – grzesznej natury. Pismo Święte uczy, by odebrać wiarą przebaczenie grzechów (dar z rąk Jezusa), które dokonało się na krzyżu. On (Bóg Ojciec) Tego, który nie znał grzechu (Jezusa – Syna Ojca) za nas grzechem uczynił (Jezus wziął nasze grzechy na krzyż i one Go zabiły), abyśmy w Nim stali się sprawiedliwością Bożą (2Kor.5,21). Dlatego apostoł Paweł powiedział: „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany (pierwszy krok) i nie żyję już ja ale żyje we mnie Chrystus (drugi krok), a obecne moje życie w ciele jest życiem wiarą Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie (Krzyż Chrystusa). Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez Prawo (przykazania) jest sprawiedliwość, tedy Chrystus nadaremno umarł” (Gal.2,20-21). W mocy zmartwychwstania będą poruszać się jedynie ci, którzy wcześniej doświadczyli mocy śmierci Chrystusa. Pamiętajmy: „Kto jest w Chrystusie nowym jest stworzeniem, stare przeminęło oto wszystko stało się nowe. A to wszystko nie jest z nas lecz z Boga” (2Kor.5,17-18).

Nie wiem jak wy, ale stary Marian już został wraz z Chrystusem ukrzyżowany i teraz żyje nowy Marian w mocy zmartwychwstania. Moja młodość odnawia się jak u orła ponieważ codziennie Bóg nasyca dobrem życie moje – nasyca mnie Duchem Świętym i Jego mocą – mocą, która wzbudziła z martwych samego Jezusa. To była też ta sama moc, która wzbudziła Łazarza czy młodzieńca z Nain. Nigdy nie zasługiwałem na takie rozwiązanie, ale właśnie dlatego przyszedł Chrystus, by dać nie tylko mnie zarówno dar przebaczenia i nowe życie jak i moc, która wskrzesza z martwych wraz z relacją z Duchem Świętym. Twoje i moje życie ma być podróżą i przygodą już tu na ziemi z samym Bogiem. Zapraszam do klubu.

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *