„Jeśli chcesz zbadać charakter czegokolwiek wystarczy, że zapytasz, czy dana rzecz prowadzi cię do Boga, czy też odciąga od Niego.” Watchman Nee
Kiedyś ktoś zadał mi pytanie: „Czy chrześcijanin nie może palić papierosów? Przecież jesteśmy powołani do wolności, a tak w ogóle to palenie przy plotkowaniu w kościele jest niczym.” Tak sobie pomyślałem, że trudno mi sobie wyobrazić naszego Pana z papierosem w ustach. No i ten dymek – z pewnością Duch Święty bardzo dobrze czuje się w takiej atmosferze. Taki sarkazm, ale jak można inaczej skoro chcemy jako chrześcijanie robić to, co lubimy i jest nam z tym wygodne kiedy powinniśmy robić rzeczy trudne i właściwe? Biblia mówi: „Wszystkiego doświadczajcie i tylko tego, co dobre się trzymajcie. Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie” (1Tes.5,21-22). Dalej Paweł pisze, by Bóg w zupełności nas oddzielił dla siebie, aby nasz cały duch, dusz i ciało były bez nagany na powtórne przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa (1Tes.5,23). Problemem dla Boga nie jest fakt, że palisz kiedy z tym walczysz. Problemem jest kiedy na małe czy duże złe kwestie przymykamy oczy i szukamy dla nich wymówek. On pomoże wszystkim nam jeśli się z czymś zmagamy ale nadal tego nie chcemy. On sprawi, że będziemy bez nagany i jakiejkolwiek skazy – będziemy całkowicie czystą Jego Oblubienicą. Proszę walczmy z grzechem aż do krwi – cokolwiek to znaczy (Hebr.12,4).

Dodaj komentarz