-

Zbawienie Indian
David Brainerd (1718–1747) był znany z żarliwej modlitwy, często godzinami klęczał na śniegu lub w lesie, błagając Boga o przebudzenie wśród Indian. Pracował głównie wśród plemion Delawarów i Irokezów, doświadczając wielu trudności, ale też niezwykłych przejawów Bożego działania. Brainerd żył krótko, ale intensywnie. Jego przykład głębokiej modlitwy i całkowitego oddania Bogu inspirował wielu późniejszych misjonarzy,
Brak komentarzy do Zbawienie Indian -

Skuteczne modlitwy
Poniżej zamieszczam kilka zdań K.E.Hagina na temat skuteczności naszych osobistych modlitw zanoszonych z wiarą. „Niektórzy posuwają się do stwierdzenia, że Pan nie odpowiada na osobiste modlitwy – modlitwy dotyczące naszych osobistych potrzeb i pragnień. Nic bardziej mylnego! Tego rodzaju błędne myślenie przypomina mi pewną historię, którą kiedyś usłyszałem. Prowadziłem spotkanie, a pewna kobieta przyszła, aby
-

Atmosfera przebudzenia
Podczas, gdy większość ludzi postrzegała przebudzenia jedynie jako suwerenne działanie Boga, który wylewał swojego Ducha (kolejny przykład na to, jak ówcześni kaznodzieje używali suwerenności Boga, jako wymówki dla braku skutecznej służby), Charles Finney wierzył, że ludzie mogą przygotować grunt pod przebudzenie poprzez modlitwę, post i trzymanie Boga za słowo w Jego obietnicach zawartych w Biblii.
-

Niebiańska muzyka
„Podczas mojej posługi w Republice Południowej Afryki spotkałem młodą kobietę – jedną z najpiękniejszych dusz, jakie kiedykolwiek poznałem. Po jej chrzcie w Duchu Świętym miało miejsce niezwykłe zjawisko – Duch Boży zstępował na nią z wielką mocą, a wtedy siadała przy pianinie i przekładała na dźwięki muzykę, którą słyszała w swojej duszy. Czasami Duch przychodził
-

Szczęściarz
„Błogosławiony człowiek, który polega na Panu i Pan jest jego ufnością!” (Jer.17,7). Hebrajskie słowo „błogosławieństwo” możemy w tym wersecie przetłumaczyć również jako „szczęście”. Wniosek jest więc prosty – szczęściarzem w biblijnym zrozumieniu jest ktoś, kto: po pierwsze – ufa wszystkiemu, co Bóg powiedział i po drugie – uczynił Go podmiotem (celem) swego zaufania (On jest,

