-

Od Pearl Harbor do Golgoty
„Po raz pierwszy usłyszałem o tym japońskim weteranie II wojny światowej od ojca mojego przyjaciela, pastora Rusty’ego Martina — pana George’a Martina, który znał go bardzo dobrze.Kapitan Mitsuo Fuchida z Cesarskiej Marynarki Wojennej Japonii dowodził pierwszą falą ataków na Pearl Harbor. Po wojnie kapitan Fuchida został wezwany do złożenia zeznań w sprawie zbrodni wojennych popełnionych
Brak komentarzy do Od Pearl Harbor do Golgoty -
Jezus taki sam
Wigglesworth prowadził krucjatę ewangelizacyjną na zaproszenie pastora Daviesa. Pewnej nocy, w kolejce do modlitwy po uzdrowienie stanął młody mężczyzna z bandażem na gardle (tłumaczenie z języka angielskiego). Gdy ewangelista zapytał: „Co się dzieje?”, chłopak odparł ochrypłym szeptem: „Czy Bóg może cokolwiek dla mnie uczynić?” „Oczywiście, że tak” — odpowiedział Wigglesworth — „chyba że zapomniał, jak się tworzy struny głosowe.” Ewangelista
-

Dziesięcina wg W. Nee
Watchman Nee (1903–1972) — tak się nazywa Nee To-sheng — był znanym chińskim chrześcijańskim nauczycielem, kaznodzieją, autorem wielu książek o życiu duchowym i o zasadach chrześcijaństwa. Bardzo wiele lat spędził w komunistycznym więzieniu. Poniżej umieszczam jego tekst. „Zarówno Nowy Testament, jak i Stary Testament nauczają nas tego samego. Droga chrześcijańska nie powinna być drogą ubóstwa. Bóg nie chce, byśmy byli biedni. Jeżeli panują u nas
-

Czy jesteśmy ukrzyżowani?
Wyzwolenie nie naprawi tego, co posłuszeństwo ma zabić. Krzyżuj swoje ciało każdego dnia! Obecnie powraca wśród chrześcijan nowo narodzonych tendencja do odwiedzania egzorcystów i innych „uwalniaczy”. Powróciła moda zwana uwalnianiem. Wierzę w moc wyzwolenia od demonów. Sam robiłem i robię takie rzeczy. Tym niemniej zdyscyplinowane życie chrześcijańskie jest dzisiaj w poniewierce. Bracia i siostry –
-

Nie zmarnuj daru!
Przypominam sobie młodego rybaka, który postanowił zaryzykować i chodzić po wodzie. Pewnej nocy, gdy uczniowie przeprawiali się łodzią przez Jezioro Galilejskie, wiosłowanie szło im z trudem. Miotały nimi fale, gdyż wiatr był przeciwny. Podczas walki o utrzymanie się na wodzie ujrzeli mężczyznę kroczącego po jeziorze. Przestraszeni zawołali: „To duch!”. Dopiero gdy się odezwał, uczniowie rozpoznali,

