Reinhard Bonnke w jednej ze swoich książek opisał modlitwę małej dziewczynki. Ta zwróciła się do Boga w następujący sposób: „Drogi Panie Jezu, proszę spraw, żeby wszyscy źli ludzie stali się dobrzy, a wszyscy dobrzy byli mili”. Wielki ewangelista poczynił bardzo trafny komentarz. To małe dieicko „musiało w jakiś sposób zaobserwować, ze „dobry” nie znaczy „miły”. Oby Bóg pozwolił, żebyśmy mieli obie te cechy. W ten sposób świat się o Nim dowie.”
Moja żona zawsze mi mówi: „nie wystarczy, że masz rację; ważne jest w jaki sposób ją przedstawiasz – bądź zawsze miły”. Przypomnę wszystkim przy okazji, co powiedział Roger Federer. Ten znakomity tenisista stwierdził: „Miło jest być ważnym, lecz ważniejsze jest być miłym”. Aby coś uzyskać, czy komuś coś wytłumaczyć nie wystarczy nasza racja. Oj, mam jeszcze tak wiele do zrobienia, aby poruszać się jednocześnie w duchu Jezusa Chrystusa – duchu Lwa z Judy i duchu synogarlicy. Jeśli tak będzie, to wg Reinharda Bonnke świat dowie się przeze mnie o Jezusie Chrystusie i w Niego uwierzy.
Pamiętajmy, że wola Boża jest jednocześnie miła, dobra i doskonała.
„Nie podporządkowujcie się już wzorcom tego wieku. Niech was przeobraża nowy sposób myślenia, abyście potrafili rozpoznać, co jest wolą Bożą, co jest dobre, przyjemne (mile) i doskonałe.” (Rz.12,2)
Pamiętajmy, by myśleć między innymi o tym, co miłe i dobre.
„W końcu, bracia, rozmyślajcie o tym, co prawdziwe, szlachetne (dobre), sprawiedliwe, czyste, miłe, godne polecenia, może uchodzić za wzór i zasługuje na uznanie.” (Filip.4,8)
Od właściwego sposobu myślenia i rozpoznania czym jest wola Boża jest już niedaleko do stania się dobrym i miłym człowiekiem, który kieruje uwagę na Jezusa Chrystusa najlepszego z najlepszych.


Dodaj komentarz