„Musimy mieć w głębi serca płonące pragnienie, by doświadczać coraz więcej Boga. Nie możemy pozostawać w miejscu.” Smith Wigglesworth

Smith Wigglesworth rozumiał, że jednym z największych zagrożeń w życiu chrześcijańskim jest zadowolenie się tym, na jakim etapie duchowego rozwoju obecnie jesteśmy.

Spotkania z Bogiem, których doświadczyliśmy wczoraj, nigdy nie miały być punktem, na którym zatrzymamy się dzisiaj. Paweł wyraził tę samą postawę, gdy napisał:

„Nie mówię, że już do tego doszedłem albo że już stałem się doskonały. Dążę do tego, by to uchwycić, a ponieważ zostałem uchwycony przez Chrystusa Jezusa. Bracia, nie uważam się za kogoś, kto już uchwycił. Czynię jedno: Zapominam o tym, co za mną, i uparcie sięgam po to, co przede mną; zdążam do celu, do nagrody, która łączy się z pochodzącym z góry Bożym powołaniem w Chrystusie Jezusie.” (Filip.3:12-14)

Zawsze możemy poznawać Boga głębiej, doświadczać większej głębi Jego obecności i poddawać się Duchowi Świętemu w jeszcze większym stopniu.

Duchowy głód nie pozwala nam osiąść na laurach i żyć wspomnieniami tego, co Bóg uczynił kiedyś. Sprawia, że wciąż Go szukamy, wciąż prosimy i nieustannie zmierzamy naprzód.

„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt.5:6).

Odpowiedzią na duchową stagnację jest odnowione, płonące w głębi serca pragnienie, by doświadczać coraz więcej Boga.


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *