Wiara versus emocje

„Twoje emocje mają być sługami, a nie panami. Trzymaj je w ryzach.” — Marek Aureliusz

Choć Aureliuszowi trudno przypisać, że był chrześcijaninem, to powyższa wypowiedź wpisuje się w Bożą mądrość. Boży rodzaj wiary nie jest stanem emocjonalnym. Wiara rodzi się w sercu w oparciu o Boże obietnice podczas gdy emocje rodzą się w naszej duszy w oparciu o okoliczności, które nas otaczają. Trzeba bardzo uważać, by emocje nie brały góry w naszym funkcjonowaniu, w szczególności kiedy są negatywne. Trzeba przyznać jednak, że pozytywne uczucia mogą również nas zwieść.

Pismo Święte uczy, iż sprawiedliwy (usprawiedliwiony przez Chrystusa) z wiary żyć będzie.

„Oto rozzuchwalona, nieprawa w nim jego dusza, lecz sprawiedliwy dzięki swej wierze żyć będzie.” (Hab.2:4)

Dusza wraz z jej emocjami jest niepewna. Emocje nie mogą być podstawą naszego funkcjonowania. To co rozemocjonowani doświadczamy nierzadko doprowadza nas do błędnych decyzji a w konsekwencji do porażki. Całkowicie inaczej jest w przypadku wary w Boga. Kiedy wbrew uczuciom i emocjom wybieramy poleganie na Bożym Słowie nie możemy przegrać. Bóg nie kłamie – a to, co obiecał ma moc i uczynić. On nie jest jak człowiek. Oczywiście w przypadku zaufania Bogu musimy połączyć wiarę z wytrwałością. Ponieważ przez wiarę i cierpliwość dziedziczymy obietnice.

Trzymajmy emocje w ryzach. One wciąż chcą przejąć kontrolę nad naszym sercem. Pamiętajmy: człowiek jest duchem (serce), posiadającym duszę (w tym emocje) i mieszkającym w ciele. Musimy strzec swoich serc, gdyż z nich wytryskuje życie.

„Zwróć uwagę na me słowa, mój synu, nakłoń ucha do moich mów! Nie spuszczaj z nich swojego wzroku, strzeż ich głęboko w swoim sercu, bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała. Najczujniej ze wszystkiego strzeż swojego serca, bo z niego tryska źródło życia.” (P.Sal.4:20-23)


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *