„Najwyższą formą spokoju jest brak potrzeby, by być zauważonym, uznanym lub zrozumianym przez kogokolwiek.” – Epiktet
Żyjemy w świecie absurdów (przykładem świat polityki) stąd chciałoby się przekazać chociaż niektórym coś wartościowego, czego najwyraźniej nie widzą. Niestety nie jest to takie łatwe. Skoro młodzi ludzie- jakiś czas temu przestali – czytać książki (ludziom dorosłym również się to zdarza), a każdego dnia wpatrują się całymi godzinami w ekrany telefonów komórkowych, to przyznacie, że trudno będzie zwrócić ich uwagę na „inny punkt widzenia”.
Opisany powyżej (może niesprawiedliwie w wielkim uproszczeniu) obecny stan rzeczy sprawia że nie jestem spokojny. NIe mam potrzeby bycia zauważonym lub uznanym, ale chcę być jak najbardziej zrozumianym. I tym przypadku odkryłem coś co jest dla mnie bezcenne. Święty Paweł ujawnił to w następujący sposób:
„Jestem przekonany, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, będzie je też doskonalił aż do dnia powrotu Chrystusa Jezusa.” (Filip.1:6)
Po woli nie mam już potrzeby nie tylko być zauważonym, czy uznanym, lale również zrozumianym przez kogokolwiek. Ufam Bogu, że kiedy będę robił to, co do mnie należy, co zostało mi zlecone – On Bóg mój Pracodawca dokończy dzieła. Póki życie trwa nie będzie to dzieło zniszczenia, lecz uświadomienia, co tak naprawdę jest ważne, Kto tak naprawdę jest ważny.
Mam więc spokój, który przewyższa wszelkie zrozumienie i nigdzie się nie spieszę. Robię swoje w czasie chronos, a Ojciec przyniesie czas przyspieszenia – czas kairos.
„Ja, Pan, we właściwym czasie przyśpieszę bieg wydarzeń.” (Iz.60:22b)
„Jednak z łaski Boga jestem tym, czym jestem. A łaska, którą mi okazał, nie była bezowocna. Przeciwnie, więcej niż oni wszyscy pracowałem – chociaż nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną. Czy więc ja, czy oni, to samo głosimy i temu uwierzyliście.” (1Kor.15:10-11)
Moi drodzy Pan Jezus jest moim pokojem, więc wszystko będzie dobrze.
„On bowiem jest naszym pokojem.” (Ef.2:14a)


Dodaj komentarz