„Królestwo Boże rozwija się dzięki ludziom, którzy nie tylko są gotowi działać, ale rzeczywiście podejmują się zadania i wykonują je tak, jak pokazuje im Bóg.” John P. Kelly
Według apostoła John’a Bóg zazwyczaj nie wybiera:
• najbardziej utalentowanych,
• najlepiej wykształconych,
• najlepiej ustosunkowanych.
Wybiera raczej tych, którzy ruszają, gdy mówi: „Ruszaj!”
Tych, którzy mówią:
„Oto jestem, poślij mnie!” (Iz.6:8).
Cały czas pobrzmiewa więc pytanie Boga do każdego z nas:
„Kogo poślę? Kto nam pójdzie (kto pójdzie do tego narodu?” (Iz.6:8)
Choć największym przywilejem we wszechświecie jest możliwość służenia Bogu okazuje się, że wciąż trudno Mu (Elohim – Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu) spotkać na Jego drodze tych, którzy bez wahania zrobią wszystko, czego On oczekuje. Służba w Królestwie to nie demokracja, lecz dokładne i natychmiastowe wykonywanie rozkazów Dowódcy. Jeśli więc choć w małym stopniu masz swoje interpretacje i racje sam Bóg mówi: „będziemy mieli problem Houston”.
„Szukałem wśród nich człowieka, który by postawił zaporę i stanął przede Mną w wyłomie, wstawiając się za tą ziemią, bo nie chciałem jej zniszczyć, ale nie znalazłem.” (Ez.22:30)
„Przebiegnijcie ulice Jerozolimy, rozejrzyjcie się! Sprawdźcie dokładnie na jej placach, czy znajdziecie tam kogoś, czy jest tam ktoś, kto postępuje zgodnie z prawem, kto szuka prawdy – a przebaczę całemu miastu. Chociaż zapewniają: Jak żyje Pan! to, niestety, przysięgają fałszywie. Panie, czy Twoje oczy nie kierują się w stronę prawdy (wierności)? Biłeś ich, ale nie słabli, przyprawiałeś o śmierć, lecz nie chcieli przyjąć pouczenia. Swe twarze uczynili twardszymi niż skała – i nie chcą się nawrócić!” (Jer.5:1-3)
„Zobaczył też, że nie ma nikogo, kto chciałby zająć się tą sprawą, dlatego postanowił wybawić swym ramieniem i oprzeć się na swej sprawiedliwości.” (Iz.59:16)


Dodaj komentarz