Jak uciszam głos potępienia i staję śmiało przed Bogiem?
(autor: Smith Wigglesworth)
- „Kiedy potępienie się podnosi, nie dyskutuję z nim — topię je w prawdzie Bożego Słowa. Diabeł rozkwita tam, gdzie panuje ignorancja, lecz ucieka, gdy człowiek zna swoją pozycję w Chrystusie.”
- „Przypominam mojej duszy, że sam Chrystus jest moją sprawiedliwością. Nie zbliżam się do Boga na podstawie uczuć ani osiągnięć, lecz na podstawie doskonałego dzieła Jezusa. Krew mówi głośniej niż moje porażki, dlatego nie pozwalam, by jakikolwiek oskarżycielski duch mówił głośniej niż Krew.”
- „Ilekroć wróg próbuje odtworzyć moją przeszłość, odpowiadam mu Pismem. Mówię: Teraz więc nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. Słowo nie jest dla mnie wersetem — jest młotem, który rozbija każde kłamstwo.”
- „Nie pozwalam, by moje emocje definiowały moją tożsamość. Uczucia są niestabilnymi sługami, ale sprawiedliwość jest niewzruszoną pozycją. Stoję jako ten, który został obmyty, usprawiedliwiony, uświęcony i napełniony Bogiem. Żaden diabeł nie może odwrócić tego, co Bóg ogłosił.”
- „Wchodzę do Bożej obecności z odwagą, nie z drżeniem, ponieważ Krew Jezusa otworzyła drogę raz na zawsze. Człowiek, który rozumie moc Krwi, chodzi przed Bogiem jak syn, nie jak żebrak, a niebo odpowiada mu z radością.”

Dodaj komentarz