NIe tak ważne jest ile wiesz ale czy naprawdę chcesz wiedzieć więcej. Kiedy rozmawiam z ludźmi najczęściej chcą mnie przekonać, że coś rozumieją i wiedzą. Nie ma w tym nic złego tyle, że tracimy czas. Mówiąc, co wiemy nie uczymy się ani odrobinę więcej. Kiedy Marta krzątała się wokół wszelkich domowych spraw jej siostra Maria usiadła u stóp Jezusa i słuchała tego, co mówi. Ona rozpoznała dar Boży. Ona wybrała cząstkę, której nigdy nie będzie pozbawiona (Łk.10.42).
Co byś zrobił gdybyś spotkał się z Albertem Einsteinem? Ja bym wziął notatnik i słuchał z uwagą, tego co ma do powiedzenia. Pytałbym naukowca (przygotowany wcześniej) dopiero wtedy gdyby dał mi taką sposobność. Pamiętajmy: „Kto przestaje z mędrcami, mądrzeje” (P.Sal.13,20). Kto z kim przystaje takim się staje. Salomon uczył, że jest czas milczenia i czas mówienia (K.Sal.3,7). Mądrego dobrze posłuchać, a niekoniecznie mu przerywać. Szukajmy ludzi, którzy są mądrzejsi od nas i uczmy się od nich. Szkoda czasu na puste debaty. Pamiętajmy – kiedy uczeń jest gotowy znajdzie się nauczyciel.

Dodaj komentarz