W środku nocy w Chicago pewien pastor obudził się ze snu. Usłyszał jak Duch Święty powiedział mu, żeby poszedł na stację kolejową w Chicago i głosił Ewangelię. Pomyślał sobie: „to głupie dlaczego Bóg miałby mnie o to prosić?” Więc wrócił do łóżka i poszedł spać. Usłyszane zdanie powtórzyło się jeszcze dwa razy, aż w końcu mężczyzna się poddał i pojechał na dworzec kolejowy. Kiedy przybył, nikogo tam nie było, ale był posłuszny i głosił przesłanie Ewangelii, a nawet wezwał, by wyszli do przodu po nawrócenie wszyscy mimo, że wydawało się, iż nikt nawet nie słucha. Potem poszedł do domu. Po latach ten sam pastor poszedł na spotkanie z Billy Sunday, gdzie wielki ewangelista dał świadectwo, jak otrzymał zbawienie. Powiedział: „Byłem na dworcu kolejowym w Chicago, a tam był człowiek, który głosił Ewangelię i mimo, że go nie widziałem i nie wiedziałem skąd dochodzi głos, on tej nocy poprowadził mnie do Pana!” Billy Sunday (1862–1935) był amerykańskim ewangelistą i byłym zawodowym baseballistą, który stał się jednym z najbardziej znanych kaznodziejów na początku XX wieku. Sunday dotarł do milionów ludzi z Ewangelią poprzez swoją posługę.
Wiecie, Bóg ma różne formy działania, lecz On jest ten sam i sprawia wszystko we wszystkich (1Kor.12,6). Zaufajmy Ojcu Niebieskiemu! Jego możliwości w nas są większe niż myślimy. Bóg według mocy działającej w nas może uczynić o wiele więcej ponad to wszystko, o co prosimy lub o czym myślimy. Jemu niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia – na wieki. Amen (Ef.23,20). Tylko raz w swoim 40 letnim życiu z Chrystusem usłyszałem wyraźnie w sposób fizyczny głos Ducha Świętego. Pan powiedział do mnie: „Wyprowadź mój lud z Egiptu” Mam zamiar wraz z Wami – braćmi i siostrami – to uczynić. Bóg zaplanował, by w Polsce, Europie i na całym świecie, miliony, jak nie więcej, poznały osobiście swojego Zbawiciela. Musimy skończyć ze śmiercionośną religią. Nie racja ale relacja z Bogiem jest naszą wiecznością.

Dodaj komentarz