Ostrzeżenie!

U szczytu niezwykle udanej służby uzdrawiania Johna G. Lake’a w Spokane John zauważył, że jedna z jego córek bardzo pragnęła spędzić z nim trochę czasu sam na sam. Postanowił więc zabrać ją na specjalną kolację, tylko we dwoje. Zamówili jedzenie, a ona zaczęła opowiadać mu, co u niej słychać, kiedy nagle przerwał jej i z entuzjazmem wykrzyknął: „Och, wiem, jak dokończę to kazanie!”. Wstał od stołu i wyszedł z restauracji, zostawiając córkę samą, by wróciła do domu taksówką.

John G. Lake miał prawdopodobnie jeden z najbardziej dynamicznych darów uzdrawiania spośród wszystkich ewangelistów w historii, ale był odłączony od Bożego serca w odniesieniu do najważniejszych osób, do których był powołany – swojej rodziny.

Kiedy już będziemy w miejscu realizacji naszego powołanie oby nikt z nas nie stracił kontaktu z sercem Boga. Obyśmy nie stracili relacji z naszymi najbliższymi. Największym wrogiem sukcesu jest sukces. Wielcy słudzy Boży upadali z powodu pracoholizmu, pychy, kobiet i pieniędzy. Chrześcijanie powinni trzymać się właściwie ustawionych priorytetów. Bóg, żona, dzieci, praca i na końcu służba dla Boga tak powinno to wyglądać.. Kiedy dochodzi do rozwodu dwojga wierzących osób zawsze wina jest po dwóch stronach – nigdy po jednej. Jak tylko żona opuszcza męża Bożego, nigdy nie możemy zrzucić całej winy na kobietę. Z pewnością coś poszło nie tak na długo wcześniej tej i to z obu stron. Będziemy starali się temu zaradzić.


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *