Ktoś kiedyś powiedział, że nikt nie ma wszystkiego. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Tylko Pan Jezus miał wszystkie dary Ducha Świętego (no może nie mówił językami i ich nie wykładał) i nigdy nie zgrzeszył. On był Bogiem i człowiekiem jednocześnie. Jezus jednak musiał wytrwać w czystości i stał się doskonałą ofiarą, która zadośćuczyniła przed tronem Ojca. On zapłacił najwyższą cenę, by nas wykupić. Jakakolwiek skaza w Jego postępowaniu zatrzymałaby cały proces odkupienia nas wszystkich.
Jestem świadomie wierzącym chrześcijaninem od ponad 40 lat. Od samego początku mojej drogi z Jezusem odkryłem, że potrzebowałem wspólnoty, w tym pastora i innych ojców duchowych. Rodzina Boża to podstawa. Kościół powinien być miejscem wzrostu i wsparcia. Paweł w liście do Efezjan napisał: „Z Niego (z Chrystusa) czerpie całe ciało (wspólnota). Każda jego część we właściwy sobie sposób łączy się z innymi i wzajemnie zasila, a dzięki temu wszystkie rosną w otoczeniu miłości” (Ef.4,16). Jako wierzący jesteśmy nazwani wzajemnie zasilającymi się stawami. Razem możemy zrobić więcej, iść szybciej i zajść dalej. Jestem wdzięczny za mój Kościół lokalny. Zapraszam wszystkich, którzy nie mają jeszcze swojego miejsca do „Arki”. Są tam fantastyczni ludzie. To oni tworzą niesamowitą atmosferę na spotkaniach modlitewnych, nabożeństwach i grupach domowych. Mamy w Kościele Akademię uczniostwa. Jeśli chcesz dojść tam gdzie zamierzył Bóg musisz się przygotować. Akademia jest poligonem bez, którego nie będziesz gotów na prawdziwe wyzwania, które ma dla Ciebie Bóg, ale i diabeł. Jeśli masz jakiekolwiek pytania – proszę napisz do mnie. Polecaj też tego bloga znajomym. Nie bądź zazdrosny, że nie piszesz tyle, co ja. Przecież nie chodzi, oto, by się porównywać. Jeśli moje teksty budują Ciebie, to mogą pomóc innym. Gramy przecież do jednej i tej samej brami!

Dodaj komentarz