Dwudziesty pierwszy wiek charakteryzuje się szczególnym rodzajem dolegliwości – jest nią depresja. Ogromna rzesza ludzi odwiedza psychologów i psychiatrów – po prostu sobie nie radzą. Ta plaga dotyka zarówno bogatych, jak i biednych. Dotyka mężczyzn i kobiety. Nie zapominajmy o młodzieży i dzieciach. Czy ktoś pracuje, czy nie może również popaść w depresję. Oczywiście wiemy, że żadna choroba nie jest od Boga, więc słusznie ludzie chodzą do lekarzy, by również z depresją walczyć. Powstaje proste pytanie: dlaczego na tak masową skalę mamy do czynienia z okropną dolegliwością? Wróg – diabeł – ma w tym udział, ale czy on jedynie? Statystyki mówią, że jeszcze sto lat temu, człowiek musiał przebywać wiele godzin w bibliotece, by dowiedzieć się tyle, co dzisiaj ma na wyciągnięcie ręki, włączając telefon komórkowy. Okazuje się, że powszechny natłok informacji oraz szybki jego dostęp, niekoniecznie jest dobry. Jeśli dodamy do tego tępo życia i presję z nim związaną, robi się niebezpiecznie. Zachęcam, by zwolnić i bardzo uważnie, w sposób wybiórczy, zdobywać informację i wiedzę. Nie można robić z głowy i serca śmietnika. Nie można też pracować zbyt dużo. Pan Bóg dał nam siódmy dzień na odpoczynek i refleksję. Dał nam siódmy dzień, by przebywać z najbliższymi. Zamknięci w czterech ścianach przed komputerem i komórką, sprawdzając notorycznie prognozę pogody i śledząc na bieżąco wiadomości z kraju i ze świata, bez jakiegokolwiek wytchnienia, nie możemy się spodziewać, że wszystko pójdzie w dobrą stronę. Co z tego, że wszystko wiemy. Kiedy wiemy za dużo (szczególnie negatywnych informacji), zaczynamy się martwić i projektować złe scenariusze dla samych siebie i najbliższych. Pisząc te kilka zdań wiem, że upraszczam omawiany problem, ale proszę pochylić się nad główną myślą. Pismo Święte zachęca, aby zwrócić na nowo wzrok na Pana Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary (Hebr.12,2). Bez Niego nie staniemy się wierzącymi w ten właściwy biblijny sposób. Bez Jego Słowa będziemy próbować wierzyć jedynie w siebie i swoje wysiłki. Domyślacie się chyba, że w takiej sytuacji wyzwania życia nas przerosną. Potrzebujemy zacząć ufać Panu w oparciu o Jego obietnice. Potrzebujemy żyć według Jego bezpiecznych standardów. Potrzebujemy więc na nowo je poznać i stosować. Wiara rośnie jedynie ze słuchania, a słuchanie powstaje ze Słów Boga (Rz.10,17). Chciałbym w tym momencie wspomnieć o wielkim proroku Eliaszu. Ten wielki mąż Boży miał myśli samobójcze i chciał umrzeć (1Król.19,1-8). Jak mogło do tego dojść? Jeszcze chwilę wcześniej, zanim depresja dopadła proroka na dobre, dzięki łasce Boga sprowadził ogień z nieba (1Król.18,37-38). Eliasz współpracował z Ojcem, ale nagle wystraszył się słów Izebel, która zapowiedziała jego rychłą śmierć (1Król.19,2). Jak się okazuje, prorok od długiego czasu czuł się samotny, choć znał bardzo dobrze Boga. Myślał, że poza nim nie ma już nikogo w Izraelu, kto trwa przy Najwyższym. Dał się okłamać i w konsekwencji wystraszył się pogróżek na swój temat. Wydaje się, że Eliasz pracował ciężko, ale stracił właściwą perspektywę i niedostatecznie odpoczywał. Bóg karmił go poprzez kruki i dał mu się wyspać. Nie przemówił do niego zanim nie odpoczął. W ostatecznym rozrachunku Bóg zwolnił proroka z urzędu (uznał, że dokończył biegu). Wyznaczył jego następcę. Dał prorokowi ostatnie instrukcje i wziął go do nieba. Bóg objawił się Eliaszowi (najwyraźniej tego potrzebował) w łagodnym, cichym powiewie, nie w burzy i grzmotach. Zatrzymajmy się proszę w naszym biegu. Wstańmy rano 10 minut wcześniej niż zwykle i skupmy się na Stwórcy i Jego Słowie. Gwarantuję, że cały dzień będzie inaczej wyglądał. Potrzebujemy balansu, potrzebujemy odpoczynku, potrzebujemy Boga, który owego odpocznienia udziela. On jest Shalom. Potrzebujemy również Jego mądrości, by nie tyle się narobić, co pracując mądrzej, zarobić i mieć czas dla siebie i rodziny.

Depresja
choroba depresja lęk media społecznościowe myśli samobójcze obawy psychiatra psycholog radio samotność strach telewizja
Komentarze
Jedna odpowiedź do „Depresja”
-
witaj
Twój tekst zwraca uwagę na istotne elementy związane z depresją i życiem w obecnych czasach: przeciążenie informacjami, brak odpoczynku, znaczenie duchowości i potrzeba balansu. Kluczowe jest jednak, aby nie traktować depresji wyłącznie jako problemu wynikającego z zewnętrznych czynników czy duchowego zagubienia. Depresja jest chorobą, która wymaga zarówno podejścia medycznego, jak i psychologicznego, a wsparcie duchowe może być cennym, ale nie jedynym elementem wsparcia.

Skomentuj Ania Anuluj pisanie odpowiedzi