Kategoria: wiara

  • Kapitalna historia

    Na początku XX wieku szkocki farmer wracał do domu, gdy nagle usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc dobiegające z bagna. Pobiegł w stronę dźwięku i zobaczył chłopca, który tonął w grzęzawisku. Szybko ściął gałąź, podał ją i wyciągnął przerażone dziecko na brzeg. Chłopiec, przemoczony i drżący, podziękował, ale uparł się, że musi wracać do domu —

    „Czytaj dalej …”

  • „Źródło mocy”

    W Carnegie Hall w Nowym Jorku, 23 kwietnia 1900 roku, Hudson Taylor wygłosił poruszające przemówienie przed publicznością liczącą 3 500 osób, w tym prezydentem Williamem McKinleyem, zatytułowane „Źródło mocy”: „Jesteśmy nadprzyrodzonym ludem, narodzonym na nowo przez nadprzyrodzone narodzenie, podtrzymywanym przez nadprzyrodzoną moc, karmionym nadprzyrodzonym pokarmem, nauczanym przez nadprzyrodzonego Nauczyciela, według nadprzyrodzonej Księgi. Jesteśmy prowadzeni przez nadprzyrodzonego Dowódcę

    „Czytaj dalej …”

  • Strata?

    Strata?

    „Nic nie traci ten kto zyskuje Chrystusa.” Samuel Rutheford Młoda dziewczyna z Chicago powiedziała do Dwighta L. Moody’ego: „Panie Moody, chcę być zbawiona, ale nie mogę przestać tańczyć”. Moody głosił przeciwko światowym tańcom (XiX wiek). Ale, będąc mądrym, odpowiedział: „Cóż, młoda damo, po prostu wejdź do pokoju pytań (dziś nazwalibyśmy go pokojem modlitwy), oddaj swoje

    „Czytaj dalej …”

  • Nie spuszczaj wzroku!

    „Chcę zaszczepić w was moc, cnotę i chwałę, jaka jest w tym Imieniu. Sześć osób weszło do domu chorego człowieka, aby się o niego modlić. Był on liderem w Kościele Episkopalnym i leżał w łóżku całkowicie bezsilny. Przeczytał małą broszurę o uzdrowieniu i słyszał o ludziach modlących się za chorych. Dlatego poprosił tych przyjaciół, których

    „Czytaj dalej …”

  • I oto chodzi!

    „Prezbiterianin i ja Kilka lat temu miałem lecieć liniami Singapore Airlines z San Francisco do Singapuru, a potem dalej do Birmy. Nasz nocny lot został opóźniony o 12 godzin i Singapore Airlines umieściły pasażerów w hotelu. W autobusie do hotelu usiadłem obok pewnego Koreańczyka. Nawiązałem z nim rozmowę. Nasza rozmowa wyglądała tak: Ja: Więc dokąd pan

    „Czytaj dalej …”