„Bóg pragnie mieć lud, którego nie da się kupić, który nie pójdzie na kompromis i który nie ulegnie poklaskowi ludzi.” — Sydney Granville Elton
Nie szukam nagrody z rąk ludzi, chyba że Bóg tak postanowi i ich użyje. Moi kochani – warto czekać na Boże poruszenie i Jego odpowiedź. Nie ma co przyspieszać Bożych spraw we własnej sile. Zniecierpliwienie jest oznaką nieznajomości Ojca. Już pisałem w podobny sposób, ale przypomnę fragment, który cały czas żyje w moim sercu:
„Biada powtarzającym: Niech czym prędzej ukaże nam swoje dzieło! Chcemy je wreszcie zobaczyć! Niechże już się spełni ten plan Świętego Izraela – niech go wreszcie poznamy!” (Iz.5:19)
Na szczęście w następnym rozdziale księgi Izajasza autor natchniony Duchem ogłasza:
„Oto jestem poślij mnie!” (Iz.6:8)
Jak bardzo potrzebujemy takich osób jak prorok. Postawa Izajasza została jednak poprzedzona niezwykłymi wydarzeniami, które skończyły się jego pokutą i oczyszczeniem.
„W roku śmierci króla Uzjasza zobaczyłem Pana. Siedział On na tronie wysokim i podniesionym, a brzeg Jego szaty wypełniał świątynię. Wokół Niego stały serafy. Każdy z nich miał sześć skrzydeł: dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma okrywał nogi, a na dwóch latał. I wołali do siebie nawzajem: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Cała ziemia jest pełna Jego chwały! Na ten potężny głos zatrzęsły się progi w posadach, a przybytek napełnił się dymem. Powiedziałem: Biada mi! Zginąłem! Bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, a moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów. Wtedy przyleciał do mnie jeden z serafów. W ręku trzymał rozżarzony węgielek, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim moich ust i powiedział: Oto dotknęło to twoich warg. Usunięta jest twoja wina. Twój grzech został zakryty!” (Iz.6:1-7)
Pamiętajmy ten moment kiedy pogubiony w grzechu – pełen pychy – król umiera a lud Boży chce wymusić na Bogu działanie zamiast pokutować. Na szczęście Ojciec w niebie wcale a to wcale się nie pogubił. Jego chwała wciąż wypełniała całą ziemię. Niestety Izrael wraz z Uzjaszem nie potrafili tego dostrzec. Bóg znalazł jednak serce gotowe przyznać się do swej nieczystości – człowieka, który był głodny Boga i to nie na swoich lecz Jego zasadach.
Weźmy przykład z prorok i bądźmy nieprzekupni, bezkompromisowi i nie szukajmy ludzkiej, lecz Bożej chwały. On chce nas posłać, ale na Jego świętych warunkach. On zrobi wszystko, co zaplanował przez naczynie czyste.
„W wielkim domu są nie tylko naczynia złote i srebrne. Są też drewniane i gliniane. Jedne służą do celów zaszczytnych, a drugie – pospolitych. Jeśli więc ktoś zachowa siebie czystym od rzeczy pospolitych, będzie naczyniem do celów zaszczytnych, poświęconym i przydatnym dla Pana, gotowym do wszelkiego dobrego dzieła. Natomiast młodzieńczych żądz unikaj. Dąż raczej do sprawiedliwości, wiary, miłości, pokoju – we wspólnocie z tymi, którzy z czystym sercem wzywają Pana. Unikaj głupich i niedorzecznych dociekań. Wynikają z nich tylko kłótnie, a sługa Pana nie powinien wdawać się w spory. Powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności.” (2Tm.2:20-24)


Dodaj komentarz