Motywacja jest głośna. Dyscyplina jest wierna (lojalna). Motywacja pojawia się, gdy wszystko wydaje się w miarę łatwe. Dyscyplina pojawia się wtedy, gdy tak nie jest. Dlatego to właśnie dyscyplina wygrywa w długim okresie.
Nie musisz czuć się gotowy. Potrzebujesz systemu, który szanujesz i który powtarzasz. Konsekwencja zawsze wygrywa z intensywnością.
Buduj nawyki, na których możesz polegać, gdy motywacja znika.
Mój Pan Jezus Chrystus był osobą zdyscyplinowaną, niekoniecznie zmotywowaną. Jego życiowe nawyki — takie jak modlitwa, trwanie w Słowie Bożym i czynienie dobra — ukazały Jego święty charakter, który możemy naśladować.
Jestem pastorem, który nie chce nadmiernie motywować ludzi, lecz raczej pokazać drogę, jak żyć w codzienności, co w konsekwencji zmieni świat. Tak było w życiu Pana Jezusa (On, oczywiście, nas odkupił i nic tego nie zastąpi), ale jako odkupieni możemy wchodzić w Jego ślady (1P.2,21).

Dodaj komentarz