Jak utrzymać ogień?

Jak utrzymuję mojego ducha w ogniu, gdy duchowe oziębienie próbuje wkroczyć (autor: Smith Wigglesworth)

  1. „Gdy wyczuwam choć ślad oziębienia, zmuszam moją duszę do wejścia w Bożą obecność. Nie czekam, aż pasja wróci — rozpalam ją. Człowiek, który czeka na uczucia, zamarznie, ale człowiek, który sam się pobudza, zapłonie na nowo.”
  2. „Modlę się językami, aż mój wewnętrzny człowiek zapłonie. Języki są piecem Ducha Świętego. Kiedy się im oddaję, każda zimna myśl, każde słabe pragnienie i każda przytępiona emocja zostaje pochłonięta przez ogień Bożej mocy.”
  3. „Zamykam moje serce na rozproszenia świata. Duchowe oziębienie wkrada się, gdy świat zdobywa twoją uwagę. Dlatego kieruję mój wzrok z powrotem na Jezusa, a żar Jego obecności topi każdy szron obojętności.”
  4. „Przebywam wśród ludzi, którzy płoną. Zimny chrześcijanin to chrześcijanin, który oddzielił się od ognia społeczności. Lecz kiedy stoję z wierzącymi pełnymi Ducha, mój płomień znów się podnosi i płonie mocniej niż wcześniej.”
  5. „Głoszę samemu sobie Boże obietnice, aż wiara powstaje jak potężny wiatr. Wiara nie rośnie w ciszy; rośnie, gdy Słowo jest wypowiadane z przekonaniem. A gdy wiara się podnosi, oziębienie nie ma gdzie znaleźć schronienia.”
  6. Pamiętaj: Bóg swoje sługi (podwładnych) czyni płomieniami ognia (Hebr.1,7).
Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *