„Wtedy zwrócił się do mnie jeden ze starszych: Przestań płakać! Oto zwyciężył Lew z plemienia Judy, Korzeń Dawida! …” (Obj.5:5)
W Księdze Apokalipsy Pan Jezus – nasz Arcypasterz nazwany jest Lwem z Judy. On zwyciężył. Jego droga do zwycięstwa nie była jednak łatwa. NIe mam tu jednak na myśli jedynie krzyża i wszelkich tortur, których doświadczył. Mam na myśli te chwile kiedy był w wyrafinowany sposób kuszony przez szatana. Mam na myśli czas kiedy apostoł Piotr odciągał Go od misji, którą miał wykonać. Mam na myśli tego samego Piotra, który zaprał się Jezusa, Judasza zdrajcę, czy siedemdziesięciu uczniów, którzy Go opuścili. Pan Jezus choć pozostawiony przez wszystkich, wyśmiewany przez wielu, korygowany nawet przez najbliższych (z matką i rodzeństwem włącznie) wytrwał do końca.
Jedną z największych lekcji jaką wyciągam z powyższego wywodu jest to, że: musisz zrozumieć – nie każda opinia zasługuje na Twoją uwagę.
W chwili, gdy zaczynasz żyć dla aprobaty wszystkich, oddajesz obcym ludziom władzę nad swoją pewnością siebie, swoimi decyzjami, a w końcu nad swoim życiem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię źle zrozumie. Ktoś będzie krytykował to, czego sam nigdy nie potrafiłby zbudować. Ktoś będzie Cię nie lubił tylko dlatego, że wybrałeś drogę, na którą on sam nie miał odwagi wejść.
Siła polega na tym, by odróżniać konstruktywną krytykę od bezwartościowego hałasu. Lew nie staje się potężny dlatego, że przekonuje owce, że jest lwem. Po prostu żyje zgodnie ze swoją naturą.
Ty powinieneś robić to samo. Znaj swoje wartości. Znaj swój cel. Uważnie słuchaj ludzi, których mądrość cenisz, ale nigdy nie pozwól, by opinia innych stała się Twoim więzieniem.
Nie urodziłeś się po to, by spędzić życie na tłumaczeniu się przed każdym, kto obserwuje Cię z boku. Czasami najsilniejszą odpowiedzią na krytykę nie jest ani gniew, ani kłótnia. Jest nią dalsze podążanie naprzód — bez potrzeby uzyskania zgody innych.


Dodaj komentarz