Z tego co rozumiem ty i ja mamy naśladować tych, którzy przez wiarę i cierpliwość odziedziczyli obietnice (Hebr.6:12). Z tego co rozumiem ty i ja mamy pamiętać o swoich przełożonych, którzy głosili nam Słowo Boże, i rozważając koniec ich życia, naśladować ich wiarę (Hebr.13:7). Z tego rozumiem ty i ja mamy dojść do doskonałości wraz z tymi, którzy przede nami podążali jako nasz wzór i przykład (Hebr.11:40).
Powstaje więc pytanie: Cóż łączy tę wielką plejadę mężów i kobiet Bożych, co powinniśmy przenieść z ich życia do naszego? Wydaje się, że tym wspólnym mianownikiem jest transparentność. Dostrzegam, iż nasi bohaterowie nie mieli nic do ukrycia. Ich sumienia były czyste. Można było czytać z ich życia jak z otwartej księgi. Zadanie im nawet najtrudniejszego pytania na temat prywatnego życia, finansów, czy każdej dowolnej sprawy nie wywołałoby u nich zażenowania, czy wstydu.
Spójrzmy na apostoła Pawła – niech będzie on dla nas swoistym pionem mierniczym.
Paweł mówi o swoim postępowaniu:
„W tym wszystkim naszą chlubą było świadectwo naszego sumienia. Potwierdzało nam ono, że w stosunkach z ludźmi, a szczególnie z wami, postępowaliśmy z właściwą Bogu prostotą i szczerością – nie jako po ludzku mądrzy, lecz jako polegający na Jego łasce” (2Kor.1:12)
Paweł niczego nie ukrywał:
„Wyrzekliśmy się raczej tego, co ze wstydem skrywane, nie postępujemy przebiegle i nie przekręcamy Słowa Bożego, ale w świetle prawdy – i przed obliczem Boga – stawiamy siebie samych wobec każdego ludzkiego sumienia.” (2Kor.4:2)
Paweł na nikim nic nie wymusił, i nikogo nie oszukał:
„Ale niech będzie: Nie obciążałem was (nic nie wymusiłem). Za to, w swej przebiegłości, wziąłem was podstępem. Czy wykorzystałem was przez kogoś spośród tych, których do was posłałem?” (2Kor.12,16–17)
Paweł nigdy nie poszedł na żaden kompromis:
„Oświadczam wam dzisiaj: nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej.” (Dz.20:26-27)
Paweł robił wszystko, by jego sumienie zawsze było czyste.
„I sam usilnie się staram, aby mieć zawsze czyste sumienie wobec Boga i wobec ludzi.” (Dz.24:16)
Czy masz coś do ukrycia przed kimkolwiek? Czy jesteś inny kiedy jesteś wśród ludzi a inny kiedy nikt cię nie widzi? Czy możesz patrząc w lustro bez żadnych wyrzutów sumienia? Czy masz czystą kartę w relacjach z ludźmi? Czy masz jakieś długi niepopłacone? Pamiętaj! Jak staniesz przed Trybunałem Chrystusa będzie już za późno cokolwiek naprawić, czy uregulować!


Dodaj komentarz