„Teraz chcę nauczyć was czegoś z wewnętrznych spraw dotyczących uzdrowienia, o których ludzie zwykle nie mają pojęcia.
Istnieje świadoma dominacja (władza) Jezusa Chrystusa dana duszy chrześcijanina. To była ta moc w duszy Piotra, kiedy spotkał chromego człowieka przy Bramie Pięknej.
Zamiast modlić się o uzdrowienie tego człowieka, Piotr powiedział: „W imieniu Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, wstań i chodź”. (Dz.3,6).
Nie było żadnej modlitwy; żadnego wstawiennictwa.
Piotr użył władzy, która była w jego duszy. Boski błysk mocy Bożej wyszedł z jego duszy, a człowiek natychmiast powstał i poszedł z nimi do Świątyni, chodząc, skacząc i chwaląc Boga (w. 8).
Czasami ci, którzy usługują chorym, są świadomi tego, co się dzieje, mimo że sam zainteresowany może nie dostrzegać żadnego uzdrowienia.
W duszy prawdziwego człowieka Bożego, który ma łączność z Niebem, istnieje pewna władza.
Kiedy następuje prawdziwe dzieło — gdy człowiek zostaje zbawiony lub uzdrowiony z choroby — wiemy, czym ono jest. Modlimy się, dopóki nie mamy w naszych duszach pewności, że dzieło zostało dokonane.
W tym samym budynku, w którym mieliśmy nasze Pokoje Uzdrowienia, znajdowało się laboratorium rentgenowskie.
Technicy chcieli zobaczyć, na czym to wszystko polega, więc poprosili, by móc bezpłatnie robić zdjęcia rentgenowskie niektórym osobom, które kierowaliśmy na modlitwę. To była wyjątkowa okazja.
Wśród tych, których do nich wysłaliśmy, był mężczyzna z gruźlicą. Za każdym razem po modlitwie o niego wykonywali zdjęcie rentgenowskie.
Mogliśmy obserwować postęp uzdrowienia. Każde kolejne zdjęcie pokazywało coraz mniej choroby, aż w końcu już żadnych śladów dolegliwości.
Człowiek był całkowicie zdrowy.
Zawsze modliliśmy się o daną osobę, aż mieliśmy pewność, że uzdrowienie jest dokonane.
Nie polegaliśmy na ramieniu człowieka (ciele)”. Autor: J.G.Lake

Dodaj komentarz