Strzał

Strzał. Cisza. Beton kampusu Utah Valley University i 31-letni Charlie Kirk, który jeszcze chwilę temu rozdawał mikrofony oponentom, już nie zada żadnego pytania. W jednej sekundzie zobaczyliśmy nagi triumf cywilizacji śmierci: palec na spuście szybszy niż argument.

Kirk – współzałożyciel Turning Point USA – objechał ponad 800 uczelni. Gdy spokojnie punktował luki „postępowej” narracji, internet aż kipiał od wezwań: „uciszyć faszystę”. Słowa? Raczej lont do lufy. Jan Paweł II tłumaczył, że cywilizacja śmierci rośnie wszędzie tam, gdzie kwestionuje się świętość życia – od aborcji, przez eutanazję, po terroryzm. Dziś dopisujemy kulę wystrzeloną na kampusie.

Droga od etykietki „faszysta” do naciskanego spustu okazuje się krótsza, niż myślisz.

(…) Jan Paweł II ostrzegał, że front cywilizacji życia i śmierci przebiega najpierw przez serce. Zabójstwo Kirka nie jest tylko newsem politycznym; to duchowa fotografia epoki, w której uwierzyliśmy, że eliminacja kogoś kto inaczej myśli rozwiązuje problem.

W Polsce słyszymy to napięcie coraz głośniej. To ta sama nienawiść. Najpierw leci werbalna salwa – „faszysta”, „ciemnogród” – potem łatwiej wyciszyć, wykluczyć, wreszcie uderzyć. Podczas Strajku Kobiet hasło „wyp…ć” stało się medalem odwagi, a w rzeczywistości było krzykiem potwierdzającym, że rozmowę zastąpił ryk tłumu.

Kolejny akt? Edukacja „zdrowotna” odłączona od aksjologii i zdrowej antropologii. Seksualizacja najmłodszych, rodzice sprowadzeni do roli statystów. Mechanizm ten sam: wyrzuć Boga z planu lekcji, a sumienie z programów – dostaniesz człowieka łatwego do ulepienia.

To ta sama agenda przemocy w różnych formach, za którą stoi ta sama ideologia. Myślisz inaczej, to cię uciszymy, bo nie jesteś taki jak my. Oto prawdziwe oblicze „postępu”.

Wszystkie te zjawiska łączy operacja wymazywania: prawdy o godność osoby, świętości życia, roli rodziny. Gdy podstawę podcina liberalny mainstream, karmimy cywilizację śmierci.

Jezus także umarł za to, że kochał i mówił prawdę. Za to właśnie go znienawidzili. I za to nienawidzą Kościoła do dziś.

A my? Dalej będziemy naśladować Jezusa.

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *