Właściwe nauczanie

„Nie powinniśmy bardziej tolerować fałszywej doktryny, niż tolerowalibyśmy grzech.” J.C. Ryle (1816–1900)

Od tego w co wierzymy bardzo zależy jak będziemy żyli. Adam i Ewa uwierzyli w nieprawdziwe stwierdzenia na temat Boga, co skończyło się tragicznie dla całej ludzkości. Teologia jest nauką o Bogu i szatan robi wszystko, by jej treść została zniekształcona. Już w pierwszym wieku chrześcijaństwa pojawiło się mnóstwo fałszywych nauczycieli. którzy z różnych powodów przekłamywali ewangeliczne prawdy. Po 2000 lat istnienia kościoła sprawa nie wygląda wcale lepiej.

Już Jan apostoł (choć również inni apostołowie) dostrzegł potężny wpływ gnostycyzmu, który wypaczał podstawowe doktryny. Pisał: „Po tym poznawajcie Ducha Bożego: każdy duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. A każdy duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. To jest duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie” (1J.4,2-3). W tym samym tonie apostoł wyraził swój pogląd w drugim liście: „Wielu bowiem zwodzicieli wyszło na świat, którzy nie wyznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Taki jest zwodzicielem i antychrystem” (2J.1,7). Cóż takiego chciał więc powiedzieć apostoł? Dla mnie rzecz jest oczywista choć dla wielu niekoniecznie. Jan po prostu stwierdził, że Bóg – Syn Boży, który stworzył świat urodził się jako człowiek, by umrzeć za grzechy ludzkości. Nie mówi się o nikim z nas ludzi, że przyszliśmy w ciele. My rodzimy się i umieramy posiadając ciało. Jednak w przypadku Boga, który jest duchem Jan wyraźnie powiedział, że przyszedł w ciele. Niestety miliardy ludzi podważają boskość Chrystusa – człowieka, w tym największe religie mono i politeistyczne. Dla nich wszystkich Jezus Chrystus z Nazaretu nie jest jedynym Zbawicielem świata. Jan apostoł nazywał ich wszystkich zwodzicielami, fałszywymi nauczycielami, działającymi pod wpływem ducha Antychrysta. Poważna sprawa czyż nie? Pewnie jako empatyczny człowiek pełen życzliwości i zrozumienia dla każdego nie napisałbym ostatnich zdań tego artykułu w podobnym tonie. Ale jako strażnik prawdy, idąc w ślad za apostołem Janem i innymi twórcami Pisma Świętego nie mogę kłamać i oszukiwać zagubionego świata. A tak w ogóle, to jak myślicie skąd wzięli się męczennicy tacy jak Szczepan, Piotr, czy miliony innych? Jeśliby nie głosiliby, że Jezus był, jest i zawsze będzie jedyną drogą do Ojca nie ginęliby. Zacytujmy w tym momencie bazowy i zarazem bezkompromisowy fragment z ewangelii Jana: „Jezus odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Skoro Mnie znacie, poznacie i mojego Ojca; od teraz też Go znacie – i zobaczyliście Go” (J.14,6-7).Uwierzcie, że nie ma możliwości spotkać się z Bogiem, który jest w niebie jak tylko poprzez Jego Syna Jezusa. Nie ma możliwości zobaczyć Boga inaczej jak tylko, patrząc na Jezusa. Oni obaj mają to samo duchowe DNA. Ojciec, Syn i Duch Święty są jedno. Nie ma od tego żadnych odstępstw. Jako pastor i nawę zwykły wierzący nie mogę tolerować fałszywej doktryny ponieważ od ich poprawności zależy przyszłość ludzkości. Nie można uwielbiać nikogo jako Boga poza Ojcem, Synem Jezusem i Duchem Świętym.


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *