„Ci, którzy zakładają klapki na oczy, powinni pamiętać, że w zestawie znajduje się również uzda i bat.” Autorem tego aforyzmu jest Jerzy Lec (1909-1966).
Pisarz był jedną z najciekawszych postaci polskiej literatury XX wieku. Jego droga ideowa, zwłaszcza przejście od sympatii komunistycznych do postawy antytotalitarnej, znajduje wyraz zarówno w jego biografii, jak i twórczości, szczególnie w formie jego aforyzmów.
W latach 30. i 40. XX wieku Lec był związany z ruchem komunistycznym. Pisał w duchu socrealizmu, uczestniczył w działaniach propagandowych, a podczas II wojny światowej przebywał w ZSRR, gdzie działał wśród polskich komunistów. Po wojnie powrócił do Polski i nadal działał w obrębie nowego ustroju, jednak z czasem zaczął dostrzegać jego mechanizmy represyjne i fałsz ideologiczny. W miarę upływu lat coraz bardziej oddalał się od komunizmu i przekształcał w niezależnego intelektualistę o wyraźnie antytotalitarnym spojrzeniu. Jego aforyzmy, często gorzkie i ironiczne, demaskują absurdy i zagrożenia wynikające z władzy absolutnej, cenzury, propagandy i bezmyślnego kolektywizmu. Niektórzy badacze twierdzą, że Lec, doświadczając na własnej skórze zarówno faszyzmu, jak i komunizmu, nabrał głębokiego sceptycyzmu wobec wszelkich ideologii totalitarnych.
Lec znany jest głównie z krótkich, celnych aforyzmów, jak ten wspomniany na samym początku. Zostały one zebrane m.in. w tomie „Myśli nieuczesane” (1957). Dam jeszcze kilka przykładów tekstów o wymowie antytotalitarnej. „I z nieba można zrobić obóz koncentracyjny – wystarczy zasłonić widnokrąg.” To stwierdzenie doskonale oddaje atmosferę zniewolenia i kontroli w systemach totalitarnych – nawet najbardziej wzniosłe ideały (jak „niebo”) mogą zostać wypaczone i użyte przeciwko człowiekowi. Kolejny znany aforyzm autora brzmi: „Niektórzy rewolucjoniści przypominają dzieci, które chcą zobaczyć, co jest w zegarku, i rozbijają go.” Mamy tu krytykę destrukcyjnej natury rewolucji, która często – mimo szczytnych haseł – prowadzi do chaosu i ruiny. I ostatni tekst: „I ty możesz zostać bohaterem – pod warunkiem, że cię zastrzelą.” Mamy tu do czynienia z ironicznym komentarzem sposobu, w jaki systemy totalitarne budują mity bohaterów – często poprzez śmierć ludzi, którzy się im sprzeciwiają.
Bóg nie po to dał nam ducha trzeźwego myślenia, abyśmy bezkrytycznie dali się manipulować populistom i niecnym ludziom (2Tym.1,7). Mamy nie tylko ducha mocy i miłości. W życiu wierzących ludzi wymagana jest również mądrość. Nie jesteś kompletny gdy poruszasz się w Bożej miłości i mocy, a jest ci obca mądrość z nieba.


Dodaj komentarz