A black and white photo of hands raised in a crowd during a concert or religious gathering indoors.

Moc modlitwy

Przedstawię wam coś z serca jednego z moich bohaterów wiary XX wieku, Lestera Sumralla.

„Cudowną rzeczą w modlitwie jest to, że jej zasięg jest nieograniczony. Skutki modlitwy nie znają granic ani odległości, ani czasu. Możemy modlić się o coś, co wydarzy się blisko lub daleko w przyszłości. Możemy modlić się za naszego sąsiada z naprzeciwka albo za kogoś na drugim końcu świata. Skutek jest ten sam. Bóg słyszy modlitwę wiary i uwielbia samego siebie w odpowiedzi.

Na początku mojej służby raz poważnie zachorowałem podczas podróży między Chinami a Tybetem. Jechałem na ośle w karawanie, kiedy tak osłabłem, że nie mogłem dalej iść. Od prawie dwóch dni miałem gorączkę i krwawiłem, byłem skrajnie odwodniony. Zsiadłem z osła, przywiązałem go do drzewa i położyłem się, gotów umrzeć. Niemal natychmiast straciłem przytomność.

Nie wiem, jak długo byłem nieprzytomny, ale kiedy w końcu się obudziłem — wszystko było dobrze. Gorączka zniknęła, a siły wróciły. Zajęło mi cały dzień, by dogonić karawanę, ale w końcu odnalazłem ją o zmierzchu. Tuż przed snem tamtej nocy zapisałem w moim dzienniku: „Położyłem się, by umrzeć, a Bóg mnie uzdrowił”.

Ponad dwa lata później, będąc w Mobile, w stanie Alabama, odwiedziłem moją matkę i dzieliłem się niektórymi wpisami z dziennika z grupą chrześcijańskich kobiet. Jedna z kobiet w tej grupie pokazała mi swój własny dziennik. Znalazł się w nim zapis o tym, jak o 22:00 dnia poprzedzającego moje niemalże odejście w Tybecie, poczuła silne przynaglenie, by się za mnie modlić. Modliła się gorliwie, by Pan nie pozwolił mi umrzeć. Jej dziennik wskazywał, że modliła się niemal dwie godziny, aż poczuła, że wszystko jest w porządku. Wtedy zanotowała wpis i poszła spać.

O 22:00 w Mobile w Alabamie jest 10:00 rano następnego dnia w Tybecie. Innymi słowy, dokładnie w tym samym czasie, kiedy ta kobieta się modliła, ja leżałem nieprzytomny pod drzewem — po drugiej stronie świata! Bóg poprowadził ją w modlitwie i uwielbił się przez odpowiedź.

Modlitwa naprawdę zmienia rzeczy. Zmienia nas. Umacnia naszą wiarę. Pomaga nam widzieć świat oczami Boga. Zmiękcza nasze serca. Uwrażliwia nasze sumienia. Daje nam nadludzką odwagę. I kształtuje nas na bohaterów, których Bóg może użyć.”

Jak wygląda twoje życie modlitewne?

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *