-

Miejsce
„Bóg nie daje nam pokory. Doprowadza nas do miejsca, w którym nie jesteśmy już w stanie być pyszni.” Watchman Nee Dodam jednak, że z powodu wolnego wyboru jaki nadal posiadamy owo miejsce dla wielu jest bezużyteczne. Przykładem Izrael, który wielokrotnie pozostał ludem twardego karku, choć Bóg pracował nad tym, by było inaczej. Pokora to nasz wybór. Faryzeusze mieli swoje szanse i … ? Chciejmy sercem zgodzić się z tym, że…
Brak komentarzy do Miejsce -

Elita potrzebna na wczoraj!
Elita polska musi się odrodzić! Gdybyśmy mieli w polityce takich ludzi jak Władysław Zamojski, Ignacy Paderewski czy Witold Pilecki wszystko wyglądałoby inaczej. Ci słudzy narodu poświęcili wszystko, co posiadali oddali dla ojczyzny, nie oczekując niczego w zamian. Zdecydowanie inspirowani wartościami chrześcijańskimi dali nam przykład do naśladowania. Jestem poznaniakiem, więc bliskie są mi zamek w Kórniku z Biblioteką Kórnicką i Arboretum. Całkiem niedawno z wielką radością ponownie odwiedziliśmy z żoną te…
-

Panowanie czy kontrola?
Panowanie i kontrola to nie to samo. • Panowanie jest powierzone przez Boga, poddane Jego autorytetowi, kształtowane przez Jego charakter i sprawowane dla dobra innych. • Kontrola jest przejmowana przez ludzką ambicję i utrzymywana za pomocą strachu, manipulacji lub przymusu. „A Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…” (Mt.28:18–19)…
-

Milczący przyjaciel
„Na końcu nie będziemy pamiętać słów naszych wrogów, lecz milczenie naszych przyjaciół.” — Martin Luther King Jr. Co boli bardziej: bezpośrednia zniewaga czy odwrócone plecy? Czy lojalność definiują czyny, czy jedynie brak zdrady? Nas chrześcijan stać na dużo więcej niż milczenie kiedy „źle się dziej w państwie duńskim (Hamlet). King nie był jedynie marzycielem; był strategiem pokojowego oporu, który rozumiał, że neutralność często staje po stronie ciemiężcy. Przed swoim zabójstwem w…
-

John Hyde
Jego serce urosło do dwukrotności normalnych rozmiarów. Lekarze nie potrafili tego wyjaśnić. Jego życie modlitwy – owszem. Nazywano go „Modlącym się Hyde’em” (Praying Hyde). Nie dlatego, że był utalentowanym mówcą. Nie dlatego, że budował wielkie służby czy prowadził ogromne kampanie ewangelizacyjne. Znano go z jednego: trwał na kolanach, dopóki niebo nie odpowiedziało. John Hyde przybył do Indii w latach 90. XIX wieku jako młody misjonarz, jeden z tysięcy innych, którzy po cichu…

