„Mierzmy samych siebie miarą naszego Mistrza, a nie naszych współtowarzyszy — wtedy duma stanie się niemożliwa.” — Charles Spurgeon
Dorównuj Mistrzowi, a nie tłumowi!
Łatwo poczuć się wielkim, gdy stoisz obok ludzi mniejszych od siebie. Łatwo też poczuć się małym, gdy stajesz obok olbrzymów. Oba te odczucia wynikają z tego samego błędu: mierzysz siebie niewłaściwą miarą.
Porównywanie się jest krzywą linijką. Sprawia, że ludzie obdarowani talentami stają się dumni, a wierni — zniechęceni. Paweł ostrzegał, że ci, którzy mierzą siebie własną miarą i porównują się między sobą, nie postępują mądrze.
„Nie ośmielamy się bowiem zaliczać siebie do tych, lub porównywać się z tymi, którzy samych siebie polecają. Oni jednak popełniają błąd, gdy się mierzą sobą i siebie samych z sobą porównują.” (2Kor.10:12).
Dlatego oderwij wzrok od sług stojących obok ciebie i skieruj go na Mistrza, który jest przed tobą. Spójrz na Jego świętość, a pycha zacznie obumierać. Spójrz na Jego pokorę — Tego, który umywał nogi i wziął na siebie krzyż — a przechwalanie się straci głos. Spójrz na Jego wierność, a przestaniesz zazdrościć innym ich pozycji i zasięgu służby.
Twoje powołanie nie jest konkursem. Ten sam Pan, który dał komuś innemu dziesięć talentów, dał tobie twoje. Nie zapyta cię, dlaczego nie byłeś kimś innym. Zapyta, czy byłeś wierny w tym, co powierzył twoim rękom.
Stań przed krzyżem, a odkryjesz, że pycha nie ma na czym się oprzeć, a zazdrość nie ma powodu, by zabierać głos.
Skup wzrok na Chrystusie. Idź własną drogą. Służ z pokornym sercem.
„Dobrze, sługo dobry i wierny” — to jedyna ocena, która ostatecznie będzie miała znaczenie.
Naśladuj tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice (Hebr.6:12), ale nie wpadnij w pułapkę porównywania się z nimi. Byłoby pięknie gdyby pierwsze wykluczało drugie, ale obawiam się, że tak nie jest.


Dodaj komentarz