„Nie możesz żyć niewłaściwie, a modlić się właściwie.” Leonard Ravenhill
Brat Leonard nauczał, że nie można oddzielić modlitwy od sposobu, w jaki człowiek żyje przed Bogiem. Modlitwa ma sens jedynie wtedy, kiedy funkcjonujemy we właściwy – święty sposób. Czytamy więc w liście świętego Jakuba:
„Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.” (Jk:5,16)
Przedstawię to w następujący sposób:
Święte życie napędza świętą – pełną skuteczności – modlitwę a święta modlitwa rozkręca – rozpędza – święte życie. Inaczej mówiąc: sprawiedliwe życie napędza pełną sprawiedliwości modlitwę a pełna sprawiedliwych słów modlitwa napędza pełne sprawiedliwych – właściwych działań – życie.
Ravenhill nieustannie wzywał Kościół do przyjrzenia się przepaści jaka powstała między jego aktywnością a modlitwą, świętością i duchową mocą widoczną w Dziejach Apostolskich.
Pamiętam jak pewnego dnia głosiłem o naśladowaniu sposobu życia, celów, dążności, wiary, miłości, wytrwałości, nauki i prześladowań naszych liderów (przywódców – pastorów, apostołów, biskupów). Powołałem się na drugi list świętego Pawła do Tymoteusza:
„Ty natomiast poszedłeś za moją nauką, sposobem życia, celami, wiarą, cierpliwością, miłością, wytrwałością, prześladowaniami i cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, Ikonium oraz w Listrze. Jakież to prześladowania przeszedłem! Pan jednak wyzwolił mnie z nich wszystkich.” (2Tm.3:10-11)
Po moim przemówieniu pewien ewangelista podszedł do mnie i powiedział, że nie mogę nauczać w ten sposób, to znaczy, aby naśladować liderów, gdyż wszyscy jesteśmy grzesznikami. Powinniśmy naśladować Pana Jezusa i tylko Jego. Przez chwilę nie wiedziałem, co odpowiedzieć, po czym wystrzeliłem w jego kierunku: „Idź i nie grzesz więcej”.
Nie znoszę wymówek. Jeśli jako liderzy nie możemy powiedzieć do naszych podopiecznych: „Naśladujcie nas tak jak my naśladujemy Jezusa” to mamy do wyboru dwie opcje: pierwsza – iść na kolana i pokutować lub druga – zmienić zawód.
Paweł apostoł napisał jednoznacznie:
„I wiecie, że dzięki temu staliście się naśladowcami naszymi i Pana, gdy przyjęliście Słowo, pomimo wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, do tego stopnia, że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.” (1Tes.1:6-7)
Jeśli chcemy coś osiągnąć w Królestwie Bożym musimy pozbyć się wymówek. Nasza modlitwa będzie na tyle skuteczna na ile będziemy prowadzić właściwy sposób życia z Bożego (nie naszego) punktu widzenia. Ludzie w kościołach staną się wzorem jeśli my liderzy staniemy się takimi dla nich. Co siejemy to prędzej czy później zbierzemy. Jeśli siejemy świętość zbierzemy świętość. A jeśli tak to i zgodnie z nią wspaniałe odpowiedzi na nasze modlitwy od Świętego Świętych.


Dodaj komentarz