Dlaczego przegrywamy?

„Słowo Boże nigdy nie miało zostać jedynie na kartkach księgi – miało stać się życiem, którym żyjesz.” E. W. Kenyon

Dlaczego tak wielu chrześcijan jest tak słabych duchowo?

Jedną z największych przyczyn duchowej porażki nie jest brak chodzenia do kościoła czy brak religijnej aktywności — lecz traktowanie Słowa Bożego tak, jakby było zwykłą książką. Wielu wierzących słucha kazań, uczestniczy w studiach biblijnych i posiada kilka egzemplarzy Pisma Świętego, a jednak Słowo nigdy nie staje się fundamentem, na którym budują swoje życie. W rezultacie pozostają duchowo niedojrzali, łatwo poddają się presji życia i nieustannie polegają na innych, szukając u nich siły i wskazówek.

Duchowa dojrzałość nie jest mierzona tym, ile biblijnej wiedzy posiadamy, lecz tym, jak wiernie jesteśmy posłuszni temu, co Bóg już nam objawił. Jezus nauczał, że człowiekiem mądrym jest ten, kto słucha Jego słów i wprowadza je w życie. Słowo Boże nigdy nie było dane po to, by podziwiać je z dystansu ani jedynie omawiać w salach wykładowych. Zostało dane po to, by w nie wierzyć, działać zgodnie z nim i żyć nim każdego dnia. Kiedy posłuszeństwo staje się naszym stylem życia, nasza wiara zapuszcza głębokie korzenie, które są w stanie przetrwać każdą burzę.

Wielu chrześcijan wciąż zmaga się z problemami, ponieważ bardziej polegają na wierze, modlitwach i doświadczeniach innych ludzi niż na własnej, osobistej relacji ze Słowem Bożym. Zamiast codziennie karmić się Pismem Świętym, szukają kogoś, kto poniesie za nich ich duchowe ciężary. Bóg jednak pragnie, aby każdy wierzący wzrastał ku dojrzałości — aby nabierał pewności w tym, czego Chrystus już dokonał, i uczył się mocno stać na Bożych obietnicach.

Droga do duchowej siły zaczyna się wtedy, gdy przestajemy być jedynie słuchaczami, a stajemy się wykonawcami Słowa. Kiedy Boża prawda odnawia nasze umysły i kształtuje nasze codzienne decyzje, stajemy się stabilnymi i owocnymi wierzącymi, których nie kontrolują już okoliczności, lecz życie Chrystusa w nich.

Słowo Boże nigdy nie miało pozostać jedynie atramentem na kartce — miało stać się samym życiem, którym żyjemy.

„Słowo zatem stało się ciałem, pełne łaski i prawdy zamieszkało wśród nas – i zobaczyliśmy Jego chwałę, chwałę jako Jedynego zrodzonego, który pochodzi od Ojca.” (J.1:14)


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *