Smith Wigglesworth był jednym z najbardziej przez Boga używanych ludzi w historii całego Kościoła. Poprzez tego pokornego człowieka Pan Jezus wskrzesił 18 osób z martwych. Co było kluczem tej pięknej służby? Nasz bohater powiedział to, czego nigdy nie zapomnę: „Kiedy widzę kogoś chorego i cierpiącego, moje serce przepełnia WSPÓŁCZUCIE„.
W tym samym tonie podchodził do zagubionych ludzi Największy z Największych, Syn Boży, Jezus Chrystus. Smith Wigglesworth był Jego wielkim „fanem” i naśladowcą. Zbawiciel – Zbawiciel (Ratunek) całego świata – chodził po ziemi pełen współczucia. Pismo opisuje wiele sytuacji, które pokazują, że tak było. W ewangelii Mateusza czytamy, na przykład: „A gdy zobaczył tłumy, wezbrała w Nim litość nad nimi, bo były udręczone i porzucone jak owce pozbawione pasterza.” (Mt.9,36)
Poniżej zamieszczam dodatkowe fragmenty na ten temat.
„Gdy wyszedł, ujrzał wielki tłum ludzi i zlitował się nad nimi, i uzdrowił ich chorych.” (Mt.14,14)
„Jezus więc, zdjęty litością, dotknął ich oczu, a natychmiast odzyskali wzrok i poszli za Nim.” (Mt.20,34)
„A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: Chcę, bądź oczyszczony!” (Mr.1,41)
„A gdy Pan ją zobaczył, użalił się nad nią i powiedział do niej: Nie płacz.” (o wdowie z Nain, której syn umarł, a On go wskrzesił) (Łk.7,13)
„Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.” (Hebr.4,15)
Te wersety pokazują, jak Jezus Chrystus nie tylko uzdrawiał i pocieszał, ale też głęboko współczuł ludziom w ich cierpieniu. Jego miłość i troska są niezmienne również dziś.


Dodaj komentarz