„Łaknąć i pragnąć sprawiedliwości oznacza, że nic na tym świecie nie może nas tak bardzo zachwycić, jak przebywanie blisko Boga.” — Smith Wigglesworth
Istnieje głód Boga, który staje się coraz silniejszy, im bardziej się do Niego zbliżamy. Smith Wigglesworth rozumiał, że życie chrześcijańskie powinno być przeżywane w nieustannej społeczności z Bogiem i w pełni Ducha Świętego.
Jezus powiedział: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5,6).
Ta obietnica jest dzisiaj tak samo potężna, jak w chwili, gdy Jezus po raz pierwszy ją wypowiedział. Ten sam Duch Święty, który napełnił wierzących w Dniu Pięćdziesiątnicy, nadal wylewa swoją moc również dzisiaj. Obyśmy nigdy nie zadowolili się wczorajszymi spotkaniami z Bogiem, skoro jest jeszcze tak wiele Jego obecności i mocy, których możemy doświadczyć!
Brat Smith, jak wiemy, nie modlił się dłużej niż 20 minut, lecz w jego przypadku czas bez modlitwy nie trwał również dłużej niż 20 minut. Ta myśl nie sugeruje nam, by kopiować ten rodzaj podejścia do modlitwy, aby mieć podobne efekty duchowe jak Smith. Jak wiecie, ten skromny sługa Boży był hydraulikiem bez jakiejkolwiek teologicznej edukacji, a jednak wskrzesił z martwych 18 osób. Przebywanie z Bogiem zachwycało go bardziej niż cokolwiek innego (na przykład uzdrowienia czy cuda i znaki) i może właśnie dlatego tak wiele niezwykłych manifestacji towarzyszyło jego służbie. Na spotkania z nim przychodziły tłumy na całym świecie, by go słuchać, ponieważ miał zawsze coś szczególnego do powiedzenia. Tłumy nawracały się, kiedy usługiwał Słowem Bożym – kiedy głosił Ewangelię o Królestwie.
Jeśli tylko każdego dnia będziesz na nowo zachwycony Panem Jezusem, wszystko inne będzie ci dodane. Kiedy będziesz nieustannie pragnął Boga więcej z powodu uzależnienia od Jego obecności i Jego Słowa (On jest w swoim Słowie – On jest Słowem), wtedy będziesz rozpylał Jego woń wszędzie, gdzie pójdziesz, podobnie jak to czynił Pan Jezus czy Jego uczeń Smith Wigglesworth.
„Bogu zaś niech będą dzięki za to, że zawsze daje nam zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że woń Jego poznania rozchodzi się przez nas wszędzie. To Bóg sprawił, że jesteśmy dla Niego zapachem Chrystusa – zarówno wśród tych, którzy dostępują zbawienia, jak i tych, którzy giną. Dla jednych jest to woń śmierci zapowiadająca śmierć, dla drugich zapach życia – obwieszczający życie. Kto się nadaje do pełnienia tej służby? My bowiem nie jesteśmy jak wielu kupczących Słowem Boga. Jesteśmy ludźmi, którzy ze szczerych pobudek, posłani przez Boga i przed Jego obliczem, przemawiają w Chrystusie.” (2 Kor 2,14-17)

Dodaj komentarz