„Modlitwa nie ma na celu zmiany woli Boga, lecz wypełnienie Jego woli.” Watchman Nee
Nie ująłbym tego lepiej. Kiedy się modlę coś się ze mną dzieje. Świat nie zaczyna wirować, lecz moje oczy otwierają się na Jego wolę. Właśnie wtedy gdy rozmawiam z Panem wszystko zaczyna się układać w całość. Co znaczy, że wszystko układa się w całość zapytasz? Cała ta moja wiedza biblijna, pragnienia i pasja nabierają kierunku, który nadaje Bóg. Choć Jego wola jest mi znana Duch Święty nadaje jej określone akcenty i prowadzi do jej wypełnia. Parakletos (Przewodnik) chwyta mnie za rękę i szczegółowo prowadzi, choć niekoniecznie znam kolejnych 100 kroków. Wystarczy ten pierwszy, a potem następny itd.
Podobnie było z Abramem. Kiedy Bóg kazał mu ruszyć w nieznane chłop nie wiedział gdzie idzie, ale wiedział jedno, że krok, który czyni w tym momencie jest wolą Ojca. Patriarcha nie podpowiadał Bogu, co Ten ma z nim zrobić, ale pokornie przyjął plan Najwyższego. Pewnie niewiele z tego rozumiał, ale wyczuwał, że czeka go wielka przygoda.
Chcę zareklamować wszystkim modlitwę jako niesamowitą podróż z Tatą (Abba). Najlepsze kino akcji nie umywa się do tego, co przygotował dla nas Bóg. Poczynię pewien odważny wniosek:
„Człowiek, który się nie modli w prawdziwym tego słowa znaczeniu, w mojej ocenie, jest martwy.
„Do anioła kościoła w Sardis napisz: Oto, co mówi Ten, który ma siedem duchów Bożych oraz siedem gwiazd: Wiem o twoich czynach. Nosisz imię głoszące, że żyjesz. Ale ty jesteś martwy. Obudź się! Wzmocnij to, co jeszcze pozostało i bliskie jest śmierci. Nie stwierdziłem bowiem, aby twoje czyny były doskonałe przed moim Bogiem.” (Obj.3:1-2)
Pamiętajmy, że Bóg wszystko widzi i słyszy. Przed innymi możemy udawać, lecz nie uda się ta sztuka przed Najwyższym.


Dodaj komentarz