„Duch Boży nie uda się tam gdzie egoizm nadal zasiada na tronie.” Watchman Nee
Bardzo proszę nie bądźmy ustawicznie skoncentrowani na sobie i wrażliwi na swoim punkcie. W moich modlitwach poświęcam większość czasu uwielbieniu Boga i wstawiennictwu o innych (naród, kościół, rodzina itd.). NIe wyobrażam sobie prosić Boga nieustannie o swoje życie skoro ono jest ukryte wraz z Chrystusem w Nim (Kol.3,3). Altruizm przyciąga Ducha Świętego a egocentryzm wręcz przeciwnie. Ojcu Niebieskiemu nie jest trudno pomagać tym, którzy pomagają innym.
NIestety wielu fałszywych nauczycieli Słowa Bożego zachęca swoich słuchaczy, by skupiali się na ich własnych potrzebach i błogosławieństwach. A więc wierzący ludzie podążają w tym kierunku i myślą: „moje wakacje, moje pieniądze, moja praca, moja żona, moje dzieci, mój wpływ, moja mądrość, moja moc, moja władza, moje doświadczenie, moje zwycięstwo, mój kościół, moja racja, moja własność”. Proszę wypuśćmy ze swoich rąk to, co nasze a Bóg powierzy nam to, co jest Jego. Wtedy staniemy się dobrymi szafarzami.
Jeśli nasza tożsamość jest w Bogu nie będziemy koncentrować się na swoim, lecz będziemy pomagać innym między innymi odnaleźć się w Nim. Pismo Święte jasno mówi, że „On nas uczynił i do Niego należymy, myśmy ludem i trzodą Jego pastwiska” (Ps.100.3). Nie należymy już do siebie samych (1Kor.6,19). My jesteśmy Jego szczególną własnością (5Mj.7,6; Rz.14,8) stąd nie musimy i nie powinniśmy być egoistyczni. Nie ma co utrudniać Bogu pracy. A tak w ogóle cóż mamy czego byśmy nie otrzymali od Boga. A jeśli otrzymaliśmy, czemu się chlubimy i na tym koncentrujemy, jakbyśmy nie otrzymali? (1Kor.4,7).
Król Dawid nie był materialistą i egoistą. Powiedział składając dar na świątynię te słynne słowa:
„Bo właściwie kim ja jestem i w czym szczególny jest mój lud, że dajesz nam możliwość okazywania szczodrości w ten sposób? Przecież od Ciebie pochodzi to wszystko. Przekazaliśmy Ci to, co i tak mamy z Twojej ręki.” (1Kron.29,14)
W przeciwieństwie do Pana Jezusa, króla Dawida czy ucznia Pawła Tymoteusza wielu chrześcijan już za czasów apostołów było bardzo mocno skupionych na swoich sprawach. Przeczytajmy wstrząsającą pawłową konkluzję:
„Nie mam nikogo, kto by myślał podobnie jak on (Tymoteusz), kto by tak rzetelnie mógł się wami zająć. Wszyscy inni krzątają się wokół własnych spraw (szukają swego), nie spraw Chrystusa Jezusa.” (Filip.2,20-21)


Dodaj komentarz