„Garnęli się do Niego wszyscy celnicy i inni grzesznicy, aby Go słuchać. Faryzeusze natomiast oraz znawcy Prawa szemrali z tego powodu i mówili: Ten człowiek przyjmuje grzeszników i jada z nimi.” (Łk.15,1-2)
Edinson Cavani nigdy nie powiedział, że jest jak Jezus, ale pokazał, że można zachowywać się profesjonalnie – z klasą również poza boiskiem.
Edinson Cavani – skromność i normalność.
„Pewnego dnia Edinson zrobił sesję zdjęciową dla Hugo Bossa, partnera PSG. Pod koniec Cavani poprosił o odniesienie garnituru i zapytał gdzie może taki kupić, ponieważ bardzo mu się spodobał. Fotograf powiedział, że może zatrzymać garnitur za darmo. Edinson odmówił, wyjaśniając, że zarabia wystarczająco pieniędzy żeby go kupić i nie prosił o prezent. Niby drobiazg, ale Cavani jako jedyny z drużyny nie przyjął prezentu spośród wszystkich piłkarzy PSG.
Często jadał też obiady z pracownikami klubu, ale nie z zarządem czy innymi piłkarzami. Zapraszał do wspólnego posiłku sprzątaczki, pokojówki, kucharki…
Swoje wakacje spędził w rodzinnym Salto. W środku zimy było około 7 stopni i pojechał tam…. zwykłym autobusem. Zamiast polecieć helikopterem czy pojechać autem, wybrał regionalny autobus i 6 godzin jazdy.
Gdy prasa rozpisywała się o klubach, które są zainteresowane jego usługami, on spędził ponad miesiąc na farmie zajmując się zwierzętami i nie było z nim kontaktu…
Niby proste gesty, ale gdy zarabiasz 16 milionów euro rocznie, uwierz mi, nie jest to powszechne.” Romain Molina (autor biografii „Cavani, El Matador”)

Dodaj komentarz