Sukces przyjaciela

„Niewielu ludzi ma na tyle siły charakteru, by cieszyć się sukcesem przyjaciela bez odrobiny zazdrości.” Ajschylos (525-456 p.n.e.)

Jak widać już bardzo dawno temu Ajschylos (żołnierz i twórca dramatu) odkrył, że nawet nasi przyjaciele mogą nie być wolni od zazdrości względem nas. Na szczęście mamy nie polegać (mam nadzieję) na człowieku i z własnego ciała czynić oparcia. Zamiast ciężko pracować na swój sukces przypatrujemy się niestety często naszym przyjaciołom z nutą zazdrości kiedy im wychodzi lepiej niż nam. Dr Myles Munroe powiedział: „Sukces nie jest mierzony tym, co zrobiłeś w porównaniu z tym, co zrobili inni, lecz tym, co zrobiłeś w porównaniu z tym, co mogłeś zrobić.” Czy masz silny charakter? Czy potrafisz weselić się z weselącymi, płakać z płaczącymi? Dokładnie tego uczył nas – chrześcijan apostoł Paweł w liście do Rzymian (12,15). Czyżby zdarzało się tak, że wierzący ludzie smucą się kiedy się cieszysz a kiedy się smucisz cieszą się? Niestety z mojego 41 letniego doświadczenia wiary w Chrystusa wiem, że Paweł miał rację nakazując, by płakać z płaczącymi i radować się z radującymi i nic poza tym.

Proszę bracie i siostro, drogi przyjacielu weryfikujcie swoje motywacje. Apostoł Jakub pisał: „Jeśli jednak żywicie w sercach gorzką zazdrość i złe ambicje, nie chwalcie się tym i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość pochodząca z góry, lecz ziemska, zmysłowa, demoniczna. Bo gdzie jest zazdrość i ambicje, tam zamieszanie i wszelki zły czyn” (Jk.3,14-16). Proponuję uspokoić się kiedy w sercu jest wojna. Proponuję być uczciwym przed samym sobą skoro w sercu jest odrobina zazdrości i własnych ambicji. „Spokój serca to dla ciała życie, zazdrość jest jak próchnica kości” (P.Sal.14,30). Jeśli naprawdę kochasz swojego brata nie będziesz zazdrościł, lecz cieszył się jego sukcesem również w momencie kiedy go akurat nie masz lub jest mniejszych rozmiarów. Prawdziwa miłość (agape) raduje się dobrem drugiego, także jego sukcesem.

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *