Nieustanna modlitwa

Zawsze się módl. To najpotężniejsze narzędzie w walce ze zmartwieniami, wątpliwościami i strachem.

Jak wytłumaczyć powyższe stwierdzenie skoro ludzie modlą się i wciąż nie przestają się martwić itd.? Uważam, że problemem jest niezrozumienie u samych podstaw czym jest modlitwa. Ona nie jest przecież rytuałem, klepaniem paciorków, swoistą mantrą. Ona nawet nie jest środkiem do otrzymania błogosławieństw, choć dzięki niej one przychodzą.

Modlitwa to 100% skoncentrowanie się na Bogu. Modlitwa to 100% oddzielenie się dla NIego. Modlitwa to 100% wsłuchiwanie się w Jego głos. Dlaczego, mówiąc o modlitwie nie mówię o mówieniu (proszeniu)? Ponieważ wiem, że On wie wszystko zanim Mu o tym powiem. Wie czego potrzebuję zanim Go o to poproszę. NIe mówię żeby nie prosić, ale Bóg już dawno przestał być dla mnie dżinem z lampy, a stał się niesamowitym przyjacielem. W modlitwie nie rozwiązuję z Nim swoich problemów ponieważ On już dawno rozwiązał je za mnie dla mnie. Jedynie kwestią czasu pozostaje fakt kiedy zobaczę cały obraz.

Modlitwa oznacza dla mnie, że po raz kolejny popłaczę się z radości, doświadczając Jego słodkiej obecności.

Modlitwa oznacza dla mnie, że po raz kolejny zostanę zaskoczony Bogiem, którego tak mało znałem jeszcze przed chwilą.

Modlitwa oznacza dla mnie, że po raz kolejny wejdę w inny wymiar a czas i przestrzeń przestają istnieć.

Jest tylko Bóg i nie man nic więcej. Chciałoby się żec: Niech już tak zostanie na zawsze.

Lubię te moje wczesne wstawanie, gdyż za każdym razem nie mogę się doczekać Jego przyjścia. Na szczęście jestem tą spełnioną oblubienicą gdyż On nigdy nie zawodzi i pojawia się na czas. A ja wciąż wołam za psalmistą: „Daj mi o świcie doznać (usłyszeć) łaski Twojej, bo Tobie ufam. Wskaż mi drogę, którą mam iść, bo ku Tobie podnoszę duszę moją” (Ps.143,8).

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *