Niektórych zwycięstw nie mierzy się pucharami…
Grudzień 2017 roku.
Anna Muzyczuk (ur. 1990) — aktualna mistrzyni świata w szachach szybkich i błyskawicznych — miała szansę w ciągu kilku dni obronić oba tytuły.
Mogła zarobić więcej niż kiedykolwiek wcześniej na jednym turnieju. Ale odmówiła. Zawody odbywały się w Arabii Saudyjskiej, gdzie od zawodniczek wymagano noszenia abai, poruszania się wyłącznie w towarzystwie mężczyzny i życia według surowych zasad ograniczających wolność kobiet.
Anna powiedziała NIE.
„Nie będę grać według cudzych zasad. Nie założę abai. Nie pozwolę, by traktowano mnie jak obywatela drugiej kategorii.”
Wiedziała, że straci tytuły, nagrody i lata pracy. Ale wiedziała też, że zasady są warte więcej niż jakikolwiek medal. Jej słowa obiegły świat i stały się cichym, lecz potężnym wezwaniem do obrony godności w sporcie.
Niektóre partie wygrywa się na szachownicy. Inne — w swojej duszy.
Pan Jezus traktował kobiety z tą samą powagą, co mężczyzn. On nie różnicował ludzi ze względu na płeć, czy kolor skóry. Dla Niego najwyższą wartość stanowi człowiek i jego wolność te są niezaprzeczalne i niepodważalne. Ludzie i religie zniewalają innych. Nie robi tego Chrystus. Kiedy powstał pierwszy kościół w górnej izbie nie tylko byli mężczyźni. Wśród 120 osób była Jego matka i mnóstwo innych kobiet. Pan Jezus w czasie swojego ziemskiego życia robił wyłom w stosunku do obowiązujących szowinistycznych tradycji. On rozmawiał z samarytanką przy studni, czy też przyjaźnił się z Łazarzem i jego siostrami. On też powoływał do służby zarówno mężczyzn jak i kobiety. Wśród apostołów (mężczyzn) znalazła się również kobieta (nie jedyna jak sądzę) o imieniu Junia. O tej ostatniej pisałem jakiś czas temu.

Dodaj komentarz