Kto ma rację?

„Opinia 10000 ludzi nie ma żadnej wartości, jeśli żaden z nich nic nie wie na dany temat” Marek Aureliusz (121-180).
Ze smutkiem muszę powiedzieć, że ludzie notorycznie wypowiadają się na temat ważnych kwestii nie mając pojęcia o ich istocie. Ktoś coś przeczytał, ktoś coś przeżył i te czynniki stają się wystarczające, by być autorytetem w danej sprawie. Ogólnie rzecz biorąc w szczególności Polacy znają się na wszystkim. W tej ostatniej wypowiedzi jest sarkazm ale może jest on w jakimś stopniu uzasadniony? Już mówiłem, że nie chcę być dyletantem. Marek Aureliusz pokazał nam, że nie ma znaczenia jak wiele osób zgadza się w jakiejś kwestii jeśli wciąż się mylą. Musimy być czujni, by nie popłynąć z prądem jak te martwe ryby. Dam przykład powszechnie uznawanej „prawdy”, która po prostu nią nie jest. Zastanówmy się nad święceniem przez kapłanów katolickich samochodów czy żywności. Jeśli poważnie przeanalizujemy ten problem patrząc na Boże Słowo nie znajdziemy żadnego potwierdzenia dla takich działań. Zobaczymy jednak, że Biblia mówi coś innego w tej materii. Zacytujmy apostoła Pawła: „są tacy, którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich i spożywania pokarmów, które Bóg stworzył, aby z dziękczynieniem przyjmowali je wierzącyd oraz ci, którzy poznali prawdę. Gdyż wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre. Nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem. Słowo Boże i modlitwa poświęcają bowiem to wszystko” (1Tym.4,3-5). Jak widzimy już w pierwszym kościele pojawiały się dziwne nieprawidłowości i apostoł Paweł musiał się nimi zająć. Na przykładzie jedzenia widać, że Słowo Boże, modlitw z dziękczynieniem uświęcają to, co jemy – oddzielają od skażenia. Bóg w Biblii nie popierał żadnych fetyszy (a ma to miejsce w magicznych praktykach). Fetysz jest przedmiotem uważanym za posiadający nadprzyrodzoną moc lub będący obiektem kultu. Może to być np. kamień, figurka, maska, amulet. W tradycyjnych religiach afrykańskich lub plemiennych uważa się, że w fetyszu mieszka duch lub siła chroniąca, przynosząca szczęście albo karząca. Czyżby religia katolicka przejęła pewne praktyki i rekwizyty z pogaństwa? Moi drodzy Bóg jest Duchem i nigdy nie chciał, by robiono Mu podobizny, modlono się do obrazów czy używano „świętej” wody do czynienia cudów. I niezależnie od tego jakie mamy „pozytywne” doświadczenia z na przykład medalikami świętych jeśli nie ma to umocowania w Biblii należy takie „prawdy” odrzucić. Paweł apostoł uczył nas: „Wszystko badajcie a tego, co dobre (właściwe) się trzymajcie” (1Tes.5,21).

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *