doctor, nurse, healthcare, hospital, medical, treatment, patient, health, medicine, laboratory, disease, stethoscope, care, sick, research, diagnosis, clinic, injury, medic, emergency, pharmacy, insurance, doctor, doctor, doctor, nurse, nurse, patient, diagnosis, diagnosis, diagnosis, diagnosis, diagnosis, injury, injury, injury, injury, injury, pharmacy, pharmacy

Na skróty nie!

Wszystko na świecie ma swoją kolejność. Promocja przychodzi po ciężkiej, uczciwej i kompetentnej pracy. Nawet niezasłużona łaska wymaga pokory (Jk.4,6; 1P.5,5; P.Sal.3,34; Iz.57,15; Mt.23,12). Nie możemy sobie żartować z Boga. On, jak już pisałem, nie jest dżinem z lampy. Nic nie robisz, ale nagle masz problem, to pocierasz lampę i życzenie spełnione. Cuda od Boga są dla każdego bez wyjątku, ale na Jego zasadach. Niedawno słuchałem pastora dużego kościoła. Całe przesłanie było w punkt, ale na końcu kazania mówca skrócił sobie drogę. Zawołał wszystkich do przodu, którzy mieli pewien problem (poruszany w kazaniu) i Pan Bóg miał „załatwić” trudne kwestie swoim namaszczeniem. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że pastor zacytował jeden z moich ulubionych fragmentów, ale go nie wyłożył właściwie. Przeczytajmy ów tekst. „Ukochałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś bezprawie, dlatego Twój Bóg namaścił Cię, o Boże, olejkiem radości, jak żadnego z Twoich towarzyszy” (Hebr.1,9). Wiadomo o Kim mówi autor tego listu. Widać w tym fragmencie wyraźnie, że namaszczenie radości przychodzi na określonych zasadach. Nie spada na ludzi samoistnie. Kiedy znienawidzimy grzech i umiłujemy sprawiedliwość będziemy cieszyć się Bożą radością do woli. Nie powiedziano tego jednak osobom wychodzącym do przodu. Nie powiedziano, że bojaźń Boża jest drogą do wolności w radości. Zasugerowano natomiast, że Bóg w swym namaszczeniu uwolni ich od problemów i jeszcze dodatkowo będą się cieszyć w niezwykły – Boży sposób. Delikatnie mówiąc nastąpiło nadużycie. Uczestniczyłem również w tym samym okresie czasu na konferencji gdzie na sali mogło być 4-5 tysiące uczestników. W ostatnim dniu nastąpiła eksplozja radości – głownie za sprawą młodych osób. Zdecydowana większość zaczęła skakać, tańczyć i biegać we wszystkie strony. Atmosferę „podkręciła” głośna uwielbieniowa muzyka. Dosłownie setki osób zrobiło święte zamieszanie. Wszystko nagrały kamery. W internecie pojawiła się krótka rolka z owego spotkania. Pokazano ten fajny emocjonalny moment i przedstawiono go jako niezwykła działanie Ducha Świętego. Byłem tam i umiem rozróżnić czym jest fajna zabawa i radość wynikająca zachwytu Bogiem, a poruszanie się w szczególny sposób samego Boga. W liście do Koryntian czytamy, że jeśli na spotkanie wierzących (zgromadzenie kościelne) przyjdą niewierzący i zwykli wierzący (nieobeznani) a wszyscy się na nich skupią, dokładnie zbadają a przy tym wyjdą na jaw sprawy ukryte głęboko w sercu, to może zdarzyć się, że padną na twarz, złożą pokłon Bogu i wyznają: Rzeczywiście Bóg jest pośród was (1Kor.14,24-25). Trzymajmy się proszę Bożych zasad i nie przypisujmy Bogu rzeczy których nie robi, ani nie każmy Mu robić tęgo, co należy do nas.


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *