„Bożym priorytetem nie jest jedynie zmiana twoich okoliczności, lecz przemiana twojego zrozumienia.” — E. W. Kenyon
Jeśli chcecie znać moje zdanie na temat zacytowanej wypowiedzi to powiem to w następujący sposób: „Bożym priorytetem nie jest przede wszystkim zmiana twoich okoliczności, co przemiana twojego zrozumienia”.
Generalnie kiedy statystycznemu chrześcijaninowi jest źle domaga się od Pana Boga pomocy i zmian. W tym samym czasie nie zauważa – nie próbuje zrozumieć, co i dlaczego się dzieje.
Józef został pobity i sprzedany do niewoli przez swoich braci. Czyż nie były to fatalne okoliczności? Jeszcze chwilę wcześniej otrzymał niesamowite wizje od Boga. A tu nagle wydaje się, że Bóg przestał kontrolować wydarzenia w życiu swojego pobożnego sługi. Na szczęście Józef w pokorze krok pod kroku odkrywał (bez paniki), co się dzieje. Nie przestawał ufać Najwyższemu pomimo … . W tym wszystkim Patriarcha nie poszedł na żaden kompromis z grzechem (również nie narzekał). Solidnie i uczciwie pracował jaklo niewolnik czy więzień, będąc otwartym na Boże prowadzenie i pomoc.
Pisząc powyższe stwierdzenia w żadnej mierze nie chcę powiedzieć, iż nie powinniśmy oczekiwać pomocy od Najwyższego. Chcę natomiast zwrócić naszą uwagę (wraz z bratem Kenyonem), na potrzebę posiadania właściwego wglądu w sytuacje, które nam się przydarzają. Boża wieczna perspektywa jest zawsze najwłaściwszą.
Najlepiej oczywiście w trudnych okolicznościach radzili sobie Pan Jezus i apostoł Paweł. Przeczytajmy nauczanie tego ostatniego, który uczył się od samego Mistrza.
„Dlatego się nie poddajemy. Wprawdzie nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, za to nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem. Chwilowa lekkość naszego ucisku zapewnia nam nieporównywalnie większą wagę wiecznej chwały, nam, którzy zabiegamy nie o to, co widzialne, lecz o to, co niewidzialne. Bo to, co widzialne, przemija, a to, co niewidzialne jest – wieczne.” (2Kor.4:16-18)


Dodaj komentarz