„Dbaj o swoją uczciwość (prawość – integralność), a Pan zatroszczy się o twoje powodzenie.” Charles Spurgeon
Wydaje mi się, że wciąż zbyt dużo myślimy o błogosławieństwach i powodzeniu. To nie powinno zajmować naszej uwagi. Człowiek żyjący w prawy i uczciwy sposób ma zagwarantowaną pomoc od samego Boga. Pismo mówi:
„Jeśli droga twoja Panu się podoba, On nawet twoich nieprzyjaciół będzie pojednywał z tobą.” (Przypowieści 16:7)
Z treści powyższego tekstu wynika, że wszystkie pomniejsze sprawy (pogodzenie się z nieprzyjaciółmi to prawdziwie trudne zadanie), włącznie z powodzeniem finansowym, z pewnością wydarzą się w naszym życiu.
Postępowanie miłe naszemu Ojcu z dużą pewnością sprawia, że nie będziemy „klepać biedy”. Nie sądzę jednak, że dorobimy się fortuny dla niej samej, lecz jeśli już ona pojawi się w naszym życiu, powinna być spożytkowana, aby pomagać innym. Kiedyś pisałem o tym, że Pan Jezus miał dużo pieniędzy podczas swej ziemskiej wędrówki i dawał je potrzebującym, a nie popisywał się błyskotkami.
Kiedy Chrystus przybył do Jerozolimy, na krótko przed swoim ukrzyżowaniem, przyjechał na ośle, który był znakiem pokoju, skromności i prostoty (choć mógł przybyć w rydwanie zwycięzcy lub na wspaniałym koniu – było go na to stać). Zauważmy jednak, że podczas tego niezbyt spektakularnego „wjazdu” lud krzyczał: „Hosanna”, co oznacza „Królu, uratuj nas teraz”. Powodzenie w życiu naszego Pana było jedynie środkiem do najważniejszego celu, którym było zbawienie dusz. I niech tak pozostanie w naszym przypadku.


Dodaj komentarz