„W moim zgromadzeniu w Spokane była pewna droga, mała kobieta, która była niewidoma przez dziewięć lat. Otrzymała bardzo niewiele nauczania na temat wiary w Boga.
Pewnego dnia, siedząc w domu ze swoimi sześciorgiem dzieci, odkryła, że jej brutalny, podły mąż porzucił ją i dzieci, zostawiając ich na pastwę głodu. (Zdeprawowany człowiek jest zdolny do rzeczy, których żadne zwierzę by nie zrobiło, bo zwierzę troszczy się o swoje własne).
Możecie sobie wyobrazić, jaki to miało wpływ na jej serce. Była zdruzgotana, złamana, poraniona i krwawiąca wewnętrznie.
Siedzieli wszyscy razem na ganku swojego domu. Zebrała dzieci wokół siebie i zaczęła się modlić. Nagle jedno z nich wstało i powiedziało:
„Och, mamo! Ścieżką idzie mężczyzna i wygląda jak Jezus! Och, mamo, na Jego rękach jest krew i na Jego stopach też jest krew!”.
Dzieci przestraszyły się i pobiegły dookoła domu.
Po chwili najstarsze dziecko zajrzało za róg i powiedziało:
„Mamo, On kładzie swoje ręce na twoje oczy!”.
I właśnie wtedy jej oczy się otworzyły. To jest Boża moc…”
Autor: John G. Lake

Dodaj komentarz