Świadecwo

„Kobieta miała guz większy niż w pełni rozwinięte nienarodzone dziecko. Jej lekarze dali się zwieść, wierząc, że to dziecko – aż do momentu, gdy minął czas naturalnego porodu. Wtedy zdecydowali, że musi to być coś innego. Przyszła do Pokoju Uzdrowienia i przeprowadziłem z nią rozmowę. Powiedziała: „Panie Lake, mam opinie kilku lekarzy. Każda jest inna, ale wszyscy powiedzieli: Możliwe, że to dziecko. Ale teraz czas minął i nie wiedzą, co powiedzieć.”

Położyłem rękę na jej ramię i powiedziałem: „Madame, to nie jest dziecko; to guz.” Usiadła i zapłakała. Jej pielęgniarka była z nią. Jej dusza była wzburzona i nie przyjęła uzdrowienia. Przyszła ponownie innego popołudnia na modlitwę, a następnego dnia wróciła, mając na sobie gorset. Powiedziała: „Przyszłam, aby pokazać panu, że jestem całkowicie zdrowa. Kiedy wczoraj położyłam się spać o 22:00, nie było żadnego dowodu, że coś się stało, poza tym, że czułam się komfortowo i duszność zniknęła. Ale kiedy obudziłam się rano, byłam w moim normalnym rozmiarze.”

Zapytałem: „Czy to zniknęło w postaci płynu?”
Odpowiedziała: „Nie było żadnego zewnętrznego znaku jakiegokolwiek rodzaju.”

Umiłowani, co się stało z guzem? Zdematerializował się. Guz się rozpuścił.

Czym jest cud? To namacalny dowód najwyższej kontroli Ducha Bożego nad każdym rodzajem i formą materii. Umiłowani, moc takiego wydarzenia, takiego czynu i znaku pokazuje nam, że poprzez żywy, pozytywny, rzeczywisty kontakt z Duchem Bożym wszystko jest możliwe. Błogosławione niech będzie Jego Imię!…” Autor: J.G.Lake

Udostępnij:

powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *