„Wszyscy rodzimy się ignorantami, ale trzeba ciężko pracować, żeby pozostać głupim.” Benjamin Franklin
Dlaczego niektórzy ludzie pozostają uczniami przez całe życie, podczas gdy inni przestają się uczyć w chwili opuszczenia szkoły? Benjamin Franklin zbudował całe swoje życie wokół tego pytania. Urodził się w 1706 roku w ubogiej rodzinie w Bostonie i odebrał zaledwie kilka lat formalnej edukacji, zanim opuścił szkołę, by podjąć pracę. Franklin nie pozwolił jednak, by brak wykształcenia oznaczał brak wiedzy. Kształcił się sam dzięki książkom, uważnej obserwacji i nieustannym eksperymentom.
Przełomowym momentem w jego życiu był wyjazd z domu w wieku siedemnastu lat. Mając przy sobie bardzo niewiele pieniędzy, rozpoczął nowe życie w Filadelfii. Dzięki dyscyplinie i niesłabnącej ciekawości przemienił się z ucznia drukarza w pisarza, wynalazcę, naukowca, dyplomatę oraz jednego z Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych. Franklin udowodnił, że przyszłość człowieka zależy nie tyle od tego, skąd pochodzi, ile od jego gotowości do nieustannej nauki.
Jedną z lekcji, jaką wyniósł ze swojego życia, było przekonanie, że samodoskonalenie jest praktyką na całe życie. Wierzył, że charakter, nawyki i wiedza narastają z czasem – podobnie jak kapitał. Niewielkie, lecz systematyczne postępy z czasem przynoszą niezwykłe rezultaty, podczas gdy ich zaniedbywanie stopniowo ogranicza potencjał człowieka.
Jak powiedział Benjamin Franklin:
„Inwestycja w wiedzę przynosi najlepsze odsetki.”
Jego życie przypomina nam, że edukacja nie kończy się wraz z opuszczeniem szkoły. Ludzie, którzy nieustannie się rozwijają, to często ci, którzy nigdy nie tracą ciekawości, by zadawać pytania, stawiać sobie wyzwania i każdego dnia uczyć się czegoś nowego.
Kilka wypowiedzi prezydenta:
„Kto będzie żył w pokoju i czynił dobro innym, ten będzie przyjęty przez Boga.”
W liście do Ezry Stilesa (9 marca 1790 r.), napisanym na kilka tygodni przed śmiercią, Franklin napisał:
„Mam… pewne wątpliwości co do Jego boskości.”
Jednocześnie dodał:
„System moralny i religia, które nam pozostawił (Pan Jezus), są najlepszymi, jakie świat kiedykolwiek widział lub prawdopodobnie zobaczy.”
Podczas Konwencji Konstytucyjnej Franklin zaproponował codzienną modlitwę, mówiąc:
„Żyję już długo… i im dłużej żyję, tym więcej przekonujących dowodów widzę, że Bóg kieruje sprawami ludzi.”
Dodał również:
„Dlatego wnoszę, aby odtąd każdego ranka na tym zgromadzeniu odmawiano modlitwy, prosząc Niebo o pomoc.”


Dodaj komentarz