„Ilekroć znajdziesz się po stronie większości, jest czas, by się zatrzymać i zastanowić.” — Mark Twain

Czy podążasz daną drogą dlatego, że jest właściwa, czy po prostu dlatego, że jest już wytyczona? Czy twoja zgoda z większością wynika z krytycznego myślenia, czy raczej z obawy przed byciem tym, który się wyróżnia?

Opinia większości często wskazuje drogę najmniejszego oporu, a nie drogę prawdy. Gdy wszyscy się zgadzają, indywidualny sceptycyzm ma tendencję do zanikania, ustępując miejsca wygodnemu, ale niebezpiecznemu myśleniu grupowemu. Prawdziwa niezależność intelektualna wymaga odwagi, by zatrzymać się właśnie wtedy, gdy tłum zaczyna biec. Nie popieram nielojalności względem ludzi, którym podlegamy, lecz w tym samym czasie nie popieram bezmyślnego i bezkrytycznego podążania. Jako przywódca rozumiem, że częścią etycznego postępowania, w przypadku moich podwładnych, musi być również szczerość i odważna rozmowa szczególnie kiedy pojawiają się rozbieżności z moim zdaniem.

Samuel Clemens, znany szerzej jako Mark Twain, był kimś znacznie więcej niż tylko humorystą. Był zaciekłym krytykiem imperializmu i społecznej hipokryzji. W młodości pracował jako pilot parowca na rzece Missisipi. Występował zarówno w roli kierującego przedsięwzięciem jaki w roli pracownika. Twain nigdy nie przestał patrzeć w trzeźwy sposób na życie, odrzucając wszelką poprawność polityczną.

Powiedzmy sobie jasno: konformizm oznacza śmierć oryginalnego myślenia. A więc kiedy następnym razem będziesz się z czymś zgadzać zadaj sobie pytanie: dlaczego? Pan Jezus, będąc dla większości swoich uczniów niekwestionowanym autorytetem, nigdy nie zabronił im samodzielnego myślenia. Piotr miał więc nawet możliwość zaprzeć się Pana, a synowie gromu spalić miasto. Powyższe przykłady wraz z postępowaniem Judasza są dowodem nie wprost, że nie można iść bezkrytycznie za zdaniem większości. Chrystus sam nie zbyt często stał po stronie większości. Wciąż na nowo rozważał, co jest słuszne, a co nie. Tego też uczył swoich uczniów. W tym wszystkim nigdy nie chodziło o święty spokój”, lecz o prawdę według, której należy żyć.

Mój wniosek: lojalność tak – kompromis nie.


powered by Advanced iFrame

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *