„Nie modlę się tylko po to, by prosić Boga o rzeczy — modlę się, aby dotknąć Boga, przyjąć Jego brzemię i stać się jedno z Jego sercem.” – Watchman Nee
Charles Finney wkrótce odkrył, że duch modlitwy może prowadzić do uzdrowienia. Niedługo po swoim nawróceniu bratowa sędziego Wrighta poważnie zachorowała; nikt nie wierzył, że przeżyje noc. Charles powiedział: „Wydawało się, że to wbiło strzałę w moje serce. Przyszło to jak ciężar, który mnie przygniótł, którego natury w ogóle nie rozumiałem; ale wraz z nim pojawiło się silne pragnienie, by modlić się za tę kobietę”.
Finney poszedł do domu spotkań i zaczął się modlić, ale znalazł niewiele słów, zdolny jedynie do „głębokiego i głośnego jęku”. Był to przykład z Listu do Rzymian 8,26: „Podobnie i Duch przychodzi z pomocą w słabościach naszych. Nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach”.
Tego wieczoru Charles krążył między domem spotkań a swoim biurem, ponieważ nie mógł znaleźć w sercu spokoju, wierząc, że kobieta przeżyje. W końcu, po trzeciej podróży tam i z powrotem, poczuł ulgę czyli, że jego modlitwa została wysłuchana i że kobieta będzie żyła i nigdy nie umrze w swoich grzechach. Kobieta wyzdrowiała, a wkrótce potem nawróciła się i odnalazła nadzieję na przyszłość w Chrystusie.
Pamiętajmy:
a) kiedy zbliżamy się do Boga On zbliża się do nas,
b) Jego jarzmo jest miłe i lekkie,
c) Dawid był według serca Bożego.
Kto czyta niech rozumie.


Dodaj komentarz